Ochrona dużych drapieżników w Polsce i Europie

2 godzin temu
Zdjęcie: drapieżniki


Mieszkańcy państw wysokorozwiniętych popierają ochronę wielkich drapieżników, dopóki są one daleko od nich. Uwielbiają oglądać filmy o lwach w Afryce. Wspierają swymi datkami i podpisami programy na rzecz tygrysów w Indiach czy pandy wielkiej w Chinach. Tymczasem stosunek Europejczyków do lokalnych dużych drapieżców (niedźwiedzia brunatnego, wilka szarego, rysia euroazjatyckiego i rosomaka) od paru lat zmienia się na gorsze. Kolejne ataki na zwierzęta gospodarskie sprawiły, iż Finlandia oraz Niemcy zdecydowały się na odstrzał wilka. To odwrót od panującej jeszcze kilkanaście lat temu filozofii koegzystencji człowieka z największymi mięsożercami [1, 2].

Raj utracony dużych drapieżników? Pierwsza dekada XXI w.

W 2014 r. na 1/3 powierzchni Europy występował ryś, wilk bądź niedźwiedź. Hiszpania i Portugalia dodatkowo mogły się pochwalić pardelem (rysiem iberyjskim), a kraje skandynawskie – rosomakiem. Rok później fauna Polski i jej sąsiadów wzbogaciła się o szakala złocistego. Ich liczebność rosła, a jednak nie słyszało się o konfliktach z człowiekiem. Nasze państwo eksportowało wilki na zachód. Stanowiło bastion niedźwiedzi, na które polowano u sąsiadów. Było miejscem udanych reintrodukcji rysia w kolejnych regionach. Zachowało najważniejsze korytarze ekologiczne dla wielkich ssaków, jak również tworzyło skuteczną sieć przejść nad drogami kołowymi. Naukowcy przyczyn sukcesów upatrywali zarówno w jednolitym prawie wspólnotowym (zwłaszcza Dyrektywie Siedliskowej), jak i przepisach polskich [2].

Wilk strażnikiem ekosystemu. GDOŚ przypomina o jego roli

Strefy ochronne

Znakomitą, swoiście polską koncepcją legislacyjną okazało się rozpoczęte w latach 80. XX w. tworzenie stref ochronnych dla lęgowisk wybranych gatunków, które jeszcze skuteczniej od wielkich ssaków chroni szczytowe drapieżniki wśród ptaków, np.: bielika, sokoła wędrownego, puchacza i bociana czarnego. Słabiej pomaga ono gadożerowi, rybołowowi, jak również niedrapieżcom, choćby leśnym kurakom. Nie ocaliło też polskich populacji szlachara.

Skrajnie różne efekty analogicznych działań plus rosnąca temperatura publicznych dyskusji o statusie wielkich mięsożerców skłaniają badaczy do dokładniejszego przyjrzenia się ich funkcjonowaniu w Europie. Wiemy bardzo dużo o roli kluczowych drapieżników w parkach narodowych i rozległych rezerwatach. Jednym z ważniejszych w skali świata laboratoriów pod chmurką pozostaje Puszcza Białowieska. Dramatycznie brakuje za to badań na terenach gęsto zaludnionych, poddanych urbanizacji, rolnictwu, przemysłowemu leśnictwu czy stawianiu wiatraków. Sporą rolę mogą tu odegrać Karpaty, gdzie obszary chronione sąsiadują z prężnymi ośrodkami turystyki i lasami gospodarczymi [1, 6].

Typowe argumenty za dużymi drapieżnikami

Prawo krajowe i międzynarodowe chroni wierzchołkowe drapieżniki z wielu powodów. Z definicji naukowych tej grupy wynika, iż obejmuje ona gatunki, które w w dojrzałym wieku pozbawione są innych wrogów niż człowiek, przedstawiciele własnego gatunku oraz starość [5]. Skoro to nasi przodkowie tak przetrzebili ich populacje i pozbawili siedlisk, to na nas spoczywa szczególna odpowiedzialność za naprawę tego stanu rzeczy. Od dekad wiadomo, iż wielcy mięsożercy to gatunki tarczowe (parasolowe), a ich ochrona zabezpiecza całe ekosystemy, ze wszystkimi znanymi i nieznanymi nauce gatunkami. Ich obecność reguluje życie w okolicy, jak wzorce aktywności roślinożerców chronią szkółki leśne, pola zbóż i okopowych.

Wciąż odkrywamy nowe korzyści płynące z obecności największych drapieżników. Zaczynamy badać ich odchody, wypluwki i inne ślady, by lepiej monitorować stężenia różnych zanieczyszczeń, od pestycydów i metali ciężkich po mikroplastik. Więcej uwagi zwracamy na wpływ szczytowych mięsożerców na ich konkurentów średnich rozmiarów. Drapieżniki szczytowe ograniczają liczebność tych ostatnich przez bezpośrednie zabijanie, konkurencję o pokarm oraz miejsca lęgowe. Liczymy na pomoc puchacza, bielika oraz ssaków wielkiej czwórki w zahamowaniu ekspansji inwazyjnych gatunków obcych, średniaków, jak szop, jenot oraz wizon. Opinia publiczna jest podzielona w kwestii wpływu dużych mięsożerców na zdrowie publiczne [3, 5, 6].

Niebezpieczne związki: zmiana klimatu a wielkie drapieżniki Europy

Udana restytucja wielkiej czwórki w UE i Norwegii, jak również ocalenie endemicznego dla Półwyspu Iberyjskiego pardela były wielkimi sukcesami ekologów: naukowców i aktywistów. Pytanie tylko, jak trwałymi, biorąc poprawkę na zmianę klimatu, dalszą utratę siedlisk i upolitycznienie debaty o szczytowych drapieżnikach.

Nieco wskazówek mogą nam dostarczyć dane paleontologów i archeologów. Według nich plejstoceńska fauna była dużo bogatsza w gatunki tak roślinożerców, jak i ich naturalnych regulatorów. Wierzchołkowymi drapieżcami Europy, w tym ziem dzisiejszej Polski, były koty szablozębne (Homotherium, Smilodon) , lew jaskiniowy, krokuta jaskiniowa i niedźwiedź jaskiniowy. Poza tym na Starym Kontynencie występowały wtedy inne gatunki niedźwiedzi (himalajski plus kilka wymarłych), lampart, jaguar, parę gatunków wymarłych wilków, likaonów, cyjonów czy ogromnych jenotów. Fauna ich ofiar także była bogatsza, obejmując zarówno wymarłe mamuty, mastodonty, tarpanyi tury, jak i ocalałe poza UE piżmowoły czy suhaki.

Dziś równie różnorodne ekosystemy znamy wyłącznie z terenów na południe od Sahary. Nieprędko zakończy się dyskusja o tym, co mocniej zubożyło europejską megafaunę: zmiany klimatyczne czy ekspansja kolejnych człowiekowatych [4, 5].

W artykule korzystałem z:

  1. Gerber, N., Riesch, F., Bojarska, K., Zetsche, M., Rohwer, N. K., Signer, J., … & Balkenhol, N. (2024). Do recolonising wolves trigger non‐consumptive effects in European ecosystems? A review of evidence. Wildlife Biology, 2024(6), e01229.
  2. Chapron, G., Kaczensky, P.,… Mysłajek, R., Punktualny, S.,… & Boitani, L. (2014). Recovery of large carnivores in Europe’s modern human-dominated landscapes. Science, 346(6216), 1517-1519.
  3. van Schaik, T., van Kuijk, M., & Sterck, E. H. (2025). Understanding mesopredator responses to changes in apex predator populations in Europe: implications for the mesopredator release hypothesis. Mammal Review, 55(1), e12357.
  4. van Valkenburgh, B., Hayward, M. W., Ripple, W. J., Meloro, C., & Roth, V. L. (2016). The impact of large terrestrial carnivores on Pleistocene ecosystems. Proceedings of the National Academy of Sciences, 113(4), 862-867.
  5. Wallach, A. D., Izhaki, I., Toms, J. D., Ripple, W. J., & Shanas, U. (2015). What is an apex predator?. Oikos, 124(11), 1453-1461.
  6. https://www.wwf.pl/sites/default/files/2022-07/WWF_ELC_laymann_ekopress%20DRUK.pdf [dostęp 17.01.2026]
Idź do oryginalnego materiału