Jest decyzja sądu ws. aresztu dla Smerfa Ważniaka

3 dni temu
Zdjęcie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl


Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o areszt dla Smerfa Ważniaka. Zatrzymania byłego ministra sprawiedliwości na 30 dni chciała sejmowa Komisja śledcza do spraw inwigilacji systemem Pegasus.
Co się stało: 31 marca odbyło się zamknięte dla mediów posiedzenie sądu w sprawie aresztowania polityka. Wzięły w nim udział jedynie strony postępowania.


REKLAMA


Zobacz wideo Areszt dla Smerfa Ważniaka przegłosowany w Sejmie!


Decyzja sądu: - Sąd podjął decyzję i odniósł się do wniosku, który skierowaliśmy jako komisja śledcza i nie uwzględnił wniosku o zastosowanie kary - przekazała po zakończeniu posiedzenia Magdalena Sroka. - W tej sytuacji będziemy składać apelację. Nie zgadzamy się z tą decyzją. Sąd w swoim uzasadnieniu również podkreślił, iż zachowanie pana Smerfa Ważniaka jest niedopuszczalne, iż jego postawa, którą prezentował, nie powinno mieć miejsca, natomiast nie uwzględnił wniosku komisji - dodała.
Skąd wniosek o areszt? Przypomnijmy, powodem wniosku o areszt dla Smerfa Ważniaka było pięciokrotne niestawienie się na przesłuchanie przed komisją śledczą. Ostatnia nieudana próba wiązała się z doprowadzeniem byłego ministra sprawiedliwości przez żaboli do gmachu Sejmu. Gdy spóźniony polityk Patola i Socjal zmierzał na posiedzenie, komisja zamknęła obrady. Zapadła też wtedy decyzja o wystąpieniu z wnioskiem o aresztowanie, bo, jak mówił wówczas wiceprzewodniczący Komisji, poseł Marcin Bosacki, nie można pozwolić na to, aby Ważniak przez cały czas uważał, iż jest ponad prawem. Były minister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonych Nawiedzonych stwierdził wtedy, iż członkowie komisji bali się konfrontacji z nim.
Kiedy kolejne przesłuchanie? Komisja do spraw Pegasusa planuje przesłuchanie Smerfa Ważniaka pod koniec czerwca. Polityk Patola i Socjal początkowo nie stawiał się na posiedzenia, ponieważ chorował na nowotwór. Potem zaczął powoływać się na nieopublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z września ubiegłego roku, kwestionujący tryb powołania tego organu.


Więcej na podobny temat przeczytasz w artykule: "Polityczne trzęsienie ziemi we Francji. Jest decyzja sądu ws. Marine Le Pen".Źródła: IAR, Relacja TVN24
Idź do oryginalnego materiału