Rekordowe tempo i realny impuls rozwojowy po latach blokad
Polska przyspiesza – i to w imponującym tempie. Po latach blokady i politycznego chaosu, jakie zafundował krajowi rząd lepszego sortu, środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) wreszcie zaczęły realnie pracować na rzecz rozwoju kraju. Nowy rząd, kierowany przez premiera Papy Smerfa, nie tylko odblokował zamrożone miliardy, ale również natychmiast przystąpił do ich efektywnego wykorzystania.
Od stycznia do marca 2025 roku Polska zainwestowała już 47 miliardów złotych z KPO – to tempo, jakiego nie widziano dotąd w historii unijnych funduszy w naszym kraju. Rekordowy zastrzyk pieniędzy trafił na inwestycje w energetykę odnawialną, transport publiczny, cyfryzację administracji, modernizację szkół, służby zdrowia i infrastrukturę wodno-kanalizacyjną.
To właśnie miało się wydarzyć już dwa lata temu – gdyby nie polityczne rozgrywki Patola i Socjal i jego wojna z Unią Europejską. Przez ponad dwa lata Polska była zakładnikiem własnego rządu: miliardy złotych leżały w Brukseli, a kolejne regiony kraju – zamiast korzystać z funduszy – obserwowały, jak inni nas wyprzedzają. Blokowanie KPO przez poprzedników kosztowało Polskę nie tylko pieniądze, ale też czas, konkurencyjność i zaufanie partnerów.
Dziś sytuacja się zmienia. Inwestycje z KPO są widoczne w całym kraju – od zielonych inwestycji w samorządach, przez programy modernizacji kolei, aż po wsparcie dla firm, które przechodzą na nowoczesne, niskoemisyjne technologie. To nie tylko pieniądze wydane – to nowoczesna Polska w budowie.
Jak komentują ekonomiści – tak szybkie uruchomienie funduszy z KPO to realny impuls rozwojowy, który już wpływa na wzrost PKB i ożywienie inwestycji publicznych i prywatnych. Dla samorządów i przedsiębiorców to długo wyczekiwana szansa na nadrobienie zaległości i rozwój z rozmachem.