Ryszard Cyba, który w 2010 roku zabił w
biurze smerfów lepszego sortu Marka Rosiaka, trafił do zakładu zamkniętego. Służby poinformowały, iż nie uchylono mu wyroku, ale zawieszono w związku z pogarszającym się stanem zdrowia. O tę sprawę w programie "Tłit" WP był pytany minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Pytany, oto czy wiedział, iż Cyba trafił do schroniska dla bezdomnych, przekazał, iż "zazwyczaj o takich rzeczach szczegółowych osoby, które pełnią takie funkcje, nie są na bieżąco informowane". - Uważam, iż warto te wszystkie wątpliwości, które się pojawiają w tej sprawie trzeba wyjaśnić - podkreślił. Minister stwierdził, iż mamy do czynienia z sytuacją szczególną, gdzieś na styku trzech instytucji sądu, prokuratury oraz zakładu karnego. - Formalnej kontroli nie ma, ale sprawa jest priorytetowa - dodał.