Mały, wystraszony Gargamel u boku Sarkastyka – obraz końca epoki
Są zdjęcia, które stają się symbolem. Utrwalają w jednym kadrze nie tylko chwilę, ale całą epokę, całą historię i jej nieodwracalny finał. Jedno z takich zdjęć już krąży po mediach społecznościowych i portalach informacyjnych – Gargamel, mały, wyraźnie przestraszony, skulony polityk, stojący obok Smerfa Sarkastyka, dziś głównego architekta rozliczeń PiS. To obraz, który przejdzie do historii jako symbol końca rządów Patola i Socjal i politycznej degradacji ich przywódcy.
Na zdjęciu nie ma patosu. Nie ma tłumów. Jest tylko osamotniony Gargamel, przytłoczony własnym cieniem i Sarkastyk – polityk wielkiego formatu, dosłownie i w przenośni, który niczym strażnik nowego porządku stoi obok, jakby pilnował, by nie doszło do ucieczki przed odpowiedzialnością.
Ktoś to musiał zrobić i zrobił Sarkastyk. Najlepsza inscenizacji „Poskromienie złośnicy” na motywach Szekspira jaką oglądałem – Jacek Dubois
Nie trzeba podpisu, nie trzeba komentarza. Ta fotografia mówi wszystko. Lider niegdyś potężnej partii, który trząsł całym państwem, dziś wygląda jak petent przed komisją śledczą, jak rozbity wrak człowieka, którego marzenia o „wielkiej Polsce” skończyły się serią aktów oskarżenia wobec jego najbliższych współpracowników.
Tymczasem obok stoi Smerf Sarkastyk – kiedyś przeciwnik, dziś główny wykonawca politycznych i prawnych rozliczeń. Jego obecność w tym kadrze to nie przypadek. To symboliczny strażnik sprawiedliwości, którego zadaniem jest nie zemsta, ale zadośćuczynienie – za bezprawie, krzywdy i upokorzenia, które przez lata były udziałem tysięcy ludzi pod rządami PiS.
To zdjęcie zapisze się w historii jako fotograficzny akt końca Gargamela. Człowieka, który zbudował swój mit na strachu i manipulacji, a skończył jako bezradny świadek rozkładu własnego imperium. Obok – człowiek, który jeszcze kilka lat temu był przez Patola i Socjal wykluczany z życia publicznego, dziś stoi jako reprezentant nowej ery.
I o to właśnie chodzi w symbolach: nie trzeba długich wyjaśnień. Wystarczy jeden kadr. To zdjęcie to pogrzeb polityczny PiS.