Podobno pelletu brakuje, a jeżeli jest to jest drogi. Czy przypadkiem oprócz niskich temperatur nie przyczynił się do tego minister (tfu) Dorożała, który nienawidzi leśników i myśliwych i tępi gospodarkę leśną. O głupszego trudno. To zadanie optymalizacyjne idzie Papie jak z płatka. To jest na granicy cudu. choćby Smerf Myśliwy mówi, iż Dorożały nie znosi. Nie mówiąc o Możdżonku. Spadło z Gniezna nieszczęście na ojczyznę, choćby dwa nieszczęścia. Hennig Kloska też jest stamtąd.
Dorożała jak jeszcze trochę porządzi to rzeczywiście będziemy ostatnim pokoleniem. Pozamarzamy, aby kornik się płodził. Ekoszykany zaciskają nam pętle na gardle. Wysokie ceny pelletu i jego brak to nie przypadek. To konsekwencja szaleństwa ekologicznego.


















_20260211131304.webp)