Odsłonięte fragmenty dawnych dróg, fundamenty Starych Maniów, pozostałości dawnego Zadziela i wyraźnie cofnięta linia brzegowa – tak wygląda część polskich zbiorników. Pokazuje to, jak bardzo obniżył się poziom wody w naszym kraju. Jaka jest tego przyczyna?
Niski poziom wody w zbiornikach zaczyna się w zlewni
Tłem obecnej sytuacji jest wielomiesięczny deficyt opadów oraz związane z nimi zmniejszenie się zasobów wodnych w zlewniach. Niski poziom wody nie zależy jednak wyłącznie od ilości deszczu padającego bezpośrednio nad nimi. Znaczenie ma zlewnia, czyli obszar, z którego woda spływa do rzek zasilających dany obiekt. Gdy opadów przez dłuższy czas jest mało, przepływy rzek maleją, a wraz z nimi dopływ do zbiorników. W połowie października ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną dotyczyły m.in. zlewni Skawy, Soły, Dunajca i Sanu.
Dane Wód Polskich z 16 października pokazują skalę zjawiska. W Świnnej Porębie, tworzącej Jezioro Mucharskie, znajdowało się 56,3 mln mł wody, podczas gdy objętość odpowiadająca normalnemu poziomowi piętrzenia (NPP) wynosi tam 100,7 mln mł. NPP to poziom przewidziany dla normalnego użytkowania zbiornika. W Tresnej, czyli Jeziorze Żywieckim, było 33,6 mln mł wobec 62,1 mln mł przy NPP. Czorsztyn miał 117,3 mln mł przy 176,5 mln mł, a Solina 296,9 mln mł wobec 472 mln mł pojemności całkowitej.
Poziom, objętość, dopływ i odpływ – co mówią o zbiorniku?
Poziom piętrzenia określa rzędną zwierciadła wody, objętość – ilość zgromadzoną w czaszy, dopływ – ile wody wpływa do zbiornika, a odpływ – ile jest z niego odprowadzane. Dlatego samo odsłonięte dno nie wyjaśnia bilansu wodnego ani sposobu eksploatacji obiektu.
Dobrym przykładem jest Solina. 16 października dopływ wynosił 2,2 mł/s, a średni odpływ z poprzedniej doby 9,0 mł/s. jeżeli przez dłuższy czas odpływa więcej wody niż napływa, napełnienie maleje. Odpływ nie jest jednak ustalany dowolnie – eksploatacja odbywa się zgodnie z instrukcją gospodarowania wodą na zbiorniku. W przypadku Soliny musi ona uwzględniać m.in. wymagany przepływ Sanu poniżej zapory, potrzeby położonych niżej ujęć wody oraz pracę Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce.
Czytaj więcej: Instrukcja gospodarowania wodą – przewodnik do zarządzania obiektem piętrzącym wodę
Dlaczego zbiornik nie zawsze jest pełny?
Normalny poziom piętrzenia nie jest maksymalnym możliwym poziomem. W zbiornikach pełniących funkcję przeciwpowodziową część pojemności pozostaje wolna, aby w razie wezbrania możliwe było zatrzymanie części napływającej wody i ograniczenie przepływu poniżej zapory. Przestrzeń między NPP a maksymalnym poziomem piętrzenia (Max PP) stanowi stałą pojemność powodziową. o ile zwierciadło wody znajduje się poniżej NPP, aktualna rezerwa powodziowa jest większa od tej pojemności.
W połowie października rezerwa dostępna na przyjęcie wód wezbraniowych wynosiła 104,5 mln mł w Świnnej Porębie, 59,1 mln mł w Tresnej i 121,2 mln mł w Czorsztynie i była większa niż stała pojemność powodziowa wymagana dla tych obiektów. Nie oznacza to jednak, iż zbiorniki celowo opróżniono w oczekiwaniu na powódź. Przy niskich dopływach napełnienie spada, a wolna przestrzeń w czaszy rośnie.
zdj.: Jezioro Żwieckie; Tomek Popek Odsłonięte dno przypomina o dawnych dolinach
Dzisiejsze zbiorniki powstały w zamieszkanych i użytkowanych dolinach rzecznych. Przed budową zapór biegły tam drogi, znajdowały się pola, lasy i miejscowości. Większość zabudowy rozebrano przed napełnieniem czasz, ale pozostały m.in. fundamenty, fragmenty dróg i ślady dawnych parceli.
Gdy poziom piętrzenia spada, część tych elementów staje się widoczna, np. fundamenty Starych Maniów nad Jeziorem Czorsztyńskim, ślady dawnego Zadziela przy Jeziorze Żywieckim czy drogi i pozostałości lasu na dnie Jeziora Mucharskiego.
Więcej o zaporach wodnych w Polsce: Gdzie na spacer? Zapory wodne w Polsce z nowej perspektywy
Jeden deszcz nie wystarczy
Po wielu miesiącach niedoboru opadów sytuacji nie naprawi jeden intensywny deszcz. Teoretycznie opad najpierw uzupełnia deficyt wilgoci w glebie i zasoby wodne w zlewni. Niemniej gwałtowna ulewa może gwałtownie spłynąć po powierzchni i tylko czasowo zwiększyć przepływ rzek. Może również spowodować znaczny dopływ do zbiornika, ale nie musi oznaczać trwałej poprawy warunków hydrologicznych w jego okolicy.
Do trwałego wzrostu dopływu potrzebne są na ogół opady rozłożone w czasie i obejmujące większą część zlewni. Znaczenie może mieć również ilość zgromadzonego śniegu i przebieg roztopów. Dopiero poprawa warunków w całej zlewni przekłada się na odbudowę napełnienia.
Niskie napełnienie zbiorników jest wynikiem warunków hydrologicznych i gospodarowania wodą w całej zlewni. Długotrwałe niedobory opadów ograniczają dopływy, natomiast wielkość odpływu zależy również od funkcji i zasad eksploatacji poszczególnych obiektów. Znaczenie tych czynników jest inne dla wszystkich zbiornika, dlatego przyczyn obniżenia poziomu wody nie można oceniać wyłącznie na podstawie odsłoniętego dna.
zdj. główne: Tomek Popek

2 godzin temu
















