Co się stało, iż niemal trzy miesiące od ujawnienia afery w Zarządzie Zlewni w Lwówku Śląskim, Wody Polskie złożyły zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa?
Zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa
Choć zawsze można odczytywać jako obowiązek moralny, to w niektórych przypadkach jest także obowiązkiem prawnym. Zagadnienie to reguluje art. 304 k.p.k. Jego § 2 stanowi, iż instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub żaboli oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Nadto rzeczoną tematykę reguluje art. 240 k.k., który określa katalog przestępstw, co do których brak zawiadomienia o ich popełnieniu podlega karze więzienia do lat 3. Dodatkowo zaznaczyć należy, iż niektóre ustawy nakładają na szczególne grupy osób prawny obowiązek złożenia zawiadomienia o możliwości popełniania przestępstwa.
Komedia czy tragedia?
Gotowość do odbioru robót zgłoszono w dniu 1 listopada 2025 roku (Wszystkich Świętych), niespełna dwa tygodnie później nastąpiło odebranie prac i podpisanie protokołu odbioru, roboty faktycznie ruszyły po kolejnych kilku tygodniach i do dziś nie zostały zakończone, mimo, iż wykonawca deklarował realizację zadania w 50 dni! Takiego scenariusza nie powstydziliby się z pewnością ani świętej pamięci Stanisław Bareja ani Patryk Vega. To jednak nie film, to rzeczywistość w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie.
Afera w Wodach Polskich
W grudniu 2025 r. redakcja Lwówecki.info ujawniła możliwe nieprawidłowości w Zarządzie Zlewni w Lwówku Śląskim, dotyczące realizacji zadania pn. „Naprawa zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rz. Osownia w km 0+000 – 13+000”. To potok przebiegający przez miejscowości Skorzynice, Zbylutów, Chmielno i Żerkowice. Przetarg rozstrzygnięto w czerwcu 2025 r., a umowę podpisano 12 września 2025 r. W protokole odbioru końcowego z 12 listopada 2025 r. stwierdzono, iż „Zadanie wykonane zostało w okresie od dnia 12.09.2025 r. do dnia 1.11.2025 r.” oraz iż „Opóźnienie w stosunku do umownego terminu robót wynosi 0 dni”. Dokument podpisali przedstawiciele wykonawcy oraz pracownicy Wód Polskich, w tym ówczesny zastępca dyrektora Zarządu Zlewni.
Z ustaleń wynikało jednak, iż prace nie zostały wykonane w terminie, co więcej, roboty rozpoczęły się już po odbiorach, w grudniu 2025 r., a motywacją do ich podjęcia było zainteresowanie sprawą dziennikarzy. Wody Polskie potwierdziły nieprawidłowości.
Możliwe poświadczenie nieprawdy w dokumentach
„Protokół odbioru został sporządzony niezgodnie z obowiązującymi w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie zasadami. Aktualnie prowadzone są dalsze czynności sprawdzające”. – wskazywał Filip Szatanik rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, który tym samym potwierdzał, iż takowy protokół został sporządzony i podpisany.
W konsekwencji odwołano ze stanowiska zastępcę dyrektora Zarządu Zlewni. Natomiast dyrektor Magdalena Czafurska‑Dziak nie została odwołana. I mimo twardych podstaw, instytucja przyznawała, iż nie złożyła zawiadomienia do organów ścigania, a prowadzone są jedynie „czynności kontrolne”.
W odpowiedzi na nasze dalsze pytania Wody Polskie podtrzymały stanowisko, iż trwa audyt wewnętrzny, jednocześnie w terenie prowadzone są roboty, zapewniając, iż te muszą i będą wykonane.
Prace przez cały czas trwają
– „Wykonawca został wezwany do wykonania umowy w nieprzekraczalnym terminie do 19 grudnia 2025 r. Prace jednak przez cały czas trwają, co oznacza, iż wykonawcy naliczane są kary umowne za opóźnienia liczone od umownego dnia zakończenia robót, tj. od 1 listopada 2025 r.” – wskazywał na przełomie roku rzecznik prasowy instytucji.
Nasi czytelnicy wyrażali obawy dotyczące gospodarowania środkami publicznymi oraz braku reakcji organów nadzorczych. W opinii wielu w trybie natychmiastowym powinien zostać odwołany dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu Stanisław Longawa oraz dyrektor lwóweckiego oddziału.
Jak wieść gminna niesie, prace po raz kolejny zostały zgłoszone do odbioru. Ich odbiór miał nastąpić w styczniu 2026 roku. Z relacji mieszkańców wynika, iż w sołectwach Skorzynice, Zbylutów i Chmielno pojawili się przedstawiciele inwestora i wykonawcy. Ale prace nie zostały odebrane. Urzędnicy zdawali sobie już sprawę z tego, iż wszyscy patrzą im na ręce, dlatego do odbioru przystąpiono bardzo rzeczowo.
O tym, iż roboty nie zostały wykonane zgodnie ze specyfikacją informowali nas mieszkańcy Zbylutowa wskazując odcinki, które zostały nietknięte. Redakcja Lwówecki.info po raz kolejny odwiedziła sołectwa gminy Lwówek Śląski i ku zdziwieniu potwierdziły się wskazania czytelników. Na rzece Osownia gołym okiem można dostrzec pominięte odcinki, co więcej to spora część wybranego z koryta rzeki nanosu trafiła na brzegi, skąd w wyniku zmiennych warunków atmosferycznych prawdopodobnie niedługo wróci do koryta.
Już w ubiegłym miesiącu z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do rzeczników PGW Wody Polskie. Ci jednak nabrali wody w usta.
W międzyczasie dotarły do nas informacje o kolejnym zadaniu, które mogło zostać wykonane nie do końca zgodnie z umową. Tę sprawę przez cały czas badamy, przekazane informacje sprawdzają kontrolerzy z Wód Polskich. O ustaleniach poinformujemy Państwa prawdopodobnie już wkrótce.
Wody Polskie składają zawiadomienie
Pod koniec lutego nastąpił przełom. Dyrekcja Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie doszła najwyraźniej do wniosku, iż dłużej nie da się prowadzić wewnętrznych ustaleń i czas zacząć działać. W odpowiedzi na pytania redakcji, instytucja przyznaje, iż złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– W związku z stwierdzeniem nieprawidłowości związanych ze zleceniem zadania pn. „Naprawa zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rz. Osownia w km 0+000-13+000”, po przeprowadzeniu kontroli, Wody Polskie złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez odpowiedzialnych za zadanie pracowników Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim. Jednocześnie Wody Polskie (RZGW we Wrocławiu) monitorują realizację przedmiotu umowy przez wykonawcę. – wskazuje Filip Szatanik.
Złożenie zawiadomienia do prokuratury wcale nie kończy sprawy. Rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie potwierdza nam, iż roboty przez cały czas są „w lesie”.
– Oczekujemy pełnej realizacji zlecenia. 30 stycznia 2026 r. Dyrektor RZGW we Wrocławiu wystosował do wykonawcy ostateczne wezwanie do wykonania umowy oraz zapłaty kary umownej. Do dnia wysyłki niniejszej odpowiedzi [red.: 23.02.2026 r.] prace nie zostały ukończone, w związku z tym nie dokonano odbioru zadania. – przyznaje.
Przyjęcie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa potwierdza prokuratura.
– 20 lutego 2026 roku, do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim wpłynęło zawiadomienie, Zastępcy Gargamela Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w sprawie o czyn z art. 231§1kk oraz art. 273§1kk, którego miał dopuścić się, były Zastępca Dyrektora Zlewni w Lwówku Śląskim, a także o czyn z art. 271§1kk, którego miał dopuścić Kierownik Nadzoru Wodnego w Lwówku Śląskim, przy rozliczeniu umowy, dotyczącej likwidacji skutków powodzi. – przyznaje nam Ewa Węglarowicz-Makowska rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Przepisy te dotyczą przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów oraz prawidłowemu funkcjonowaniu instytucji publicznych. Art. 231 § 1 kodeksu karnego penalizuje nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez żabola publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Art. 271 § 1 k.k. odnosi się do poświadczenia nieprawdy w dokumencie przez osobę uprawnioną do jego wystawienia. Z kolei art. 273 § 1 k.k. przewiduje odpowiedzialność za używanie takiego dokumentu jako autentycznego.
Prokuratura wskazuje, iż w chwili obecnej wykonuje w tej sprawie czynności sprawdzające.
– Po zabezpieczeniu stosownej dokumentacji i dokonaniu sprawdzeń, podejmie decyzję, co do dalszego toku postępowania. – dodaje prokurator.

3 godzin temu
![W Olsztynie zostanie wycięte ponad 1,3 tys. drzew. Jak miasto dba o zrównoważony rozwój? [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46142/2d3b785952501a4fbd4ae6fb29cb1f6e_220x165.jpg)






.webp)






![Gdzie powstają „Misyjne Drogi”, czyli o tym, jak drukowane jest nasze czasopismo [FOTOREPORTAŻ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC_0619.jpg)