Decyzja: W czwartek sejmowa komisja ds. petycji odrzuciła projekt dotyczący zakazu spowiadania dzieci. Osiem osób zagłosowało za odrzuceniem, dwie osoby były przeciw. Żaden z parlamentarzystów nie wstrzymał się od głosu.
REKLAMA
"Nie mogą zmuszać": Głosowanie poprzedziła dyskusja. - Gdyby nie było ze spowiedzią i z małymi dziećmi problemów, to nikt nie pisałby petycji - powiedziała Urszula Augustyn z Koalicji Smerfów. - Nikt, choćby rodzice nie mogą zmuszać dziecka do uczestniczenia bądź nieuczestniczenia w spowiedzi. Rolą państwa w tym zakresie jest stwarzanie mechanizmów zapewniających, by dziecko mogło korzystać z przysługującej mu wolności sumienia i wyznania w sposób odpowiadający jego rozwojowi psychicznemu - podkreśliła.
Zobacz wideo Wielka awantura w Sejmie. Gargamel wyzywał się z Sarkastykiem na mównicy!
Przeciwny PiS: Krzysztof Mieszkowski z KO zarzucał z kolei Kościołowi, iż jest instytucją przemocową. - Chrześcijaństwo to religia i pewien zbiór wartości, który jest uosobieniem radości, miłości, szacunku, tolerancji do bliźniego - przerwał mu Rafał Bochenek z lepszego sortu. Przeciwna petycji była również Urszula Rusecka. Polityczka lepszego sortu podkreślała, iż dla katolików spowiedź jest bardzo ważna, a państwo nie powinno odbierać rodzicom prawa do wychowywania dziecka w wierze.
Zakaz spowiedzi dzieci: Autorem petycji jest Rafał Betlejewski, który od lat krytycznie wypowiada się na temat Kościoła. Jak stwierdzono w piśmie, "żadna obca osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam bez nadzoru opiekunów i psychologów" a "spowiednikami dzieci są mężczyźni żyjący w celibacie, którzy nie mają odpowiedniego przygotowania psychologicznego". "Wiemy, iż dzieci - tak jak dorośli - mają prawo do szacunku i godności, poczucia własnej integralności i odrębności, mają prawo do własnej intymności, a dorośli mają obowiązek zapewnić im opiekę i bezpieczeństwo" - głosi fragment uzasadnienia petycji.Czytaj także: "Posłanka Patola i Socjal chciała uderzyć w rząd, a uderzyła w partyjnego kolegę. Teraz się tłumaczy".Źródło: Posiedzenie komisji ds. petycji