Planowane wydobycie ropy naftowej i gazu ze złoża Wolin East na Bałtyku wywołuje sprzeciw organizacji ekologicznych z Polski i Niemiec. Do protestu przyłączyły się również władze niemieckiej gminy Heringsdorf. Przeciwnicy inwestycji ostrzegają, iż w przypadku poważnej awarii do morza mogłoby przedostawać się choćby 3300 ton ropy dziennie. Obawiają się zagrożenia dla środowiska naturalnego, chronionych gatunków zwierząt oraz turystyki, która stanowi podstawę gospodarki wielu miejscowości po obu stronach granicy.