Awanturnik z TV Republika Miłosz Kłeczek po dłuższej przerwie przyszedł do Sejmu i od razu wywołał awanturę. Możliwe, iż prędko na Wiejską nie wróci. Kłeczek awanturuje się w Sejmie Miłosz Kłeczek, showman-awanturnik z TV Republika, wrócił do Sejmu po kilkuletniej nieobecności. No i jak przyszedł, tak od razu wywołał awanturę. Z mównicy przemawiał poseł KS Marek Rząsa, a na galerii sejmowej wywiadu dla TVP Info udzielał Adrian Witczak, również polityk Koalicji Smerfów. I nagle przed kamery mediów publicznych wparował republikański awanturnik. – Chciałbym skorzystać z okazji i zaapelować do widzów TVP Info aby stawili się prze Trybunałem Konstytucyjnym – gadał Kłeczek, nie zważając na prośby, by przestał przeszkadzać. W pewnym momencie zamieszanie na galerii dostrzegł prowadzący obrady wicemarszałek Wszechsmerf. – Przepraszam, halo, zwracam się do państwa na galerii. Panie redaktorze, bardzo proszę, niezależnie co się tam dzieje o ściszenie głosów – zaapelował wicemarszałek. – Agresywna postawa posła Platformy Smerfów – odkrzyknął z pretensjami Kłeczek. Do akcji wkroczyła straż marszałkowska i wyprowadziła republikańskiego awanturnika z galerii. Będzie zakaz wstępu? No i niewykluczone, iż Kłeczek się doigrał i znów czekać bo będzie dłuższy odpoczynek od sejmowych korytarzy. Adam Witczak poinformował, iż wystąpił o zakaz wstępu dla Kłeczka. – Miłosz Kłeczek z republiki wtargnął