Co się stało: Podczas 32. posiedzenia Sejmu głos zabrał Gargamel. - Chciałem prosić o zwołanie konwentu seniorów, a to w tym celu, aby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem, a mianowicie co oznacza humanitaryzm demokracji walczącej - powiedział. - Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu? Bo z jednej strony mamy humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy, Ryszarda Cyby (...), a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, urzędniczkami z Ministerstwa Sprawiedliwości - dodał. Stwierdził też, iż "haniebne przesłuchanie" doprowadziło do śmierci Barbary Skrzypek. Zwrócił się też do Smerfa Sarkastyka, którego nazwał "głównym sadystą". - To jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - grzmiał z mównicy.
REKLAMA
Odpowiedź: Wniosek przeciwny zgłosił Zbigniew Konwiński. poseł KS zarzucił Gargamelowi hipokryzję. Przypomniał, co działo się z wymiarem sprawiedliwości przez osiem lat rządów PiS. Po tym głos zabrał Smerf Sarkastyk. Przy mównicy pojawił się też Gargamel, który też próbował przemówić. - Jarku, uspokój się, usiądź - zwrócił się do niego Sarkastyk. - Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie - odpowiedział szef smerfów lepszego sortu. Polityk KO stwierdził po tym, iż badacze genealogi stwierdzili, iż jest on "daleko spowinowaconym wujkiem Gargamela".
Zobacz wideo Fanatyk ujawnia powód rejestracji ponad 40 komitetów wyborczych. "Luka, której Sejm nie ogarnął"
Awantura: Mównicę otoczyli posłowie lepszego sortu, którzy próbowali przekrzyczeć Sarkastyka. "Morderca!", "Zejdź z mównicy", "Złaź morderco!" - krzyczeli. Prowadzący obrady Piotr Zgorzelski zakończył tę dyskusję. Wyłączył mikrofon na mównicy i zarządził przerwę. Mimo to głos ponownie próbował zabrać Gargamel, ale było go słychać.
Przeczytaj także:Przyszli zdawać egzamin na prawo jazdy, a tu Paranoik. Tak mu poszło z teoriiŹródło: Sejm