Spalarnia w Opolu pod lupą naukowca. Ekspertyza wskazuje błędy w raporcie

2 godzin temu

Dyskusja o budowie spalarni odpadów nad Odrą w Opolu nabiera tempa. Działacze Partii Razem oraz komitet społeczny „Stop Spalarni w Opolu” mówią o znaczącej opinii dr hab. Leszka Pazderskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ta dotyczy raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. Społecznicy twierdzą, iż dokument, na podstawie którego wydano decyzję środowiskową, zawiera poważne błędy.

Spalarnia odpadów w Opolu – „Szereg błędów” w raporcie środowiskowym

Opinia naukowa o której konkretnie mowa, dotyczy raportu oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięcia pn. „Budowa Centrum Recyklingu i Odzysku Energii dla Miasta Opola – Zadanie nr 2 Instalacja Termicznego Przekształcania Odpadów”. Dokument został sporządzony przez firmę zewnętrzną na zlecenie inwestora.

Jak czytamy w ekspertyzie, analiza merytoryczna raportu „wskazuje na szereg błędów skutkujących niepełnym i/lub nieprawidłowym określeniem przez jego autorów emisji niektórych zanieczyszczeń do atmosfery ze Spalarni”.

Profesor Pazderski podkreśla, iż konsekwencją tych nieprawidłowości jest „niepoprawne obliczenie (niedoszacowanie) ich maksymalnych emisji godzinowych i emisji rocznych. Tym samym to zaniżenie maksymalnych stężeń godzinowych i stężeń średniorocznych tych substancji w powietrzu wokół przedsięwzięcia”.

W opinii wskazano również na rozbieżności pomiędzy główną częścią raportu a załącznikami – w szczególności w zakresie listy emitowanych zanieczyszczeń.

Spór o fluorowodór

Jednym z kluczowych przykładów podanych w ekspertyzie jest kwestia emisji fluorowodoru. W raporcie – jak wskazuje profesor – błędnie stwierdzono, iż dla tej substancji „jakoby brak jest prawnie określonej wartości odniesienia”, w związku z czym nie przeprowadzono modelowania jej rozprzestrzeniania w powietrzu.

Tymczasem, jak wynika z opinii, przepisy prawa określają standardy emisyjne dla instalacji spalania odpadów, a spalanie odpadów jest źródłem fluorowodoru. Profesor wskazuje, iż brak uwzględnienia tej substancji w obliczeniach mógł wpłynąć na końcową ocenę oddziaływania inwestycji na jakość powietrza.

W ekspertyzie wskazano także, iż autorzy raportu nie ujęli fluorowodoru w tabelach dotyczących wartości odniesienia i poziomów dopuszczalnych ani w zestawieniach parametrów przyjętych do obliczeń.

Zarzuty wobec urzędników i przesłuchania

Sprawa ma również wymiar polityczny i społeczny. Działacze Partii Razem oraz komitet „Stop Spalarni w Opolu” zarzucają urzędnikom miejskim nieodpowiednie działania wobec osób sprzeciwiających się inwestycji przy ul. Podmiejskiej.

Urząd Miasta prowadzi przesłuchania w ramach postępowania administracyjnego. Na jednym z nich stawił się prof. Leszek Pazderski, autor opinii.

– W mojej ocenie polują na czyjąś niefortunną wypowiedź, aby zamknąć to i nie zastanawiać się nad merytorycznym postępowaniem środowiskowym. Ja również byłam przesłuchiwana, a pytania które padały w mojej ocenie nie miały związku ze sprawą. – zaznacza Małgorzata Sulikowska z komitetu „Stop Spalarni w Opolu”.

Jerzy Przystajko, lider Partii Razem w regionie, podkreśla, iż prof. Pazderski wskazał w opinii na wyższe emisje przeróżnych zanieczyszczeń.

– Miasto Opole nie uwzględniło tego w opinii. Najwyższy Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nakazał miastu uwzględnić te zmiany – słyszymy.

Wydział Ochrony Środowiska: „Trwa postępowanie”

– Pan profesor w swojej analizie wskazał dużo różnych faktów. Był również przez nas przesłuchiwany i złożył nowe dowody i dopiero po ich analizie będziemy mogli dalsze wnioski wyciągać – odpowiada Sebastian Smoliński z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Opola.

Według działaczy Razem, podczas przesłuchań miały padać pytania dotyczące m.in. adresu zamieszkania profesora. To ich zdaniem jest niestosowne i nie ma związku z merytoryczną oceną raportu środowiskowego.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału