Do zabawnego incydentu doszło w piątek, 18 września, na galerii sali plenarnej Sejmu. Reporterka TVP Info Karolina Opolska przeprowadzała na żywo rozmowę z posłem Koalicji Smerfów Adrianem Witczakiem. W pewnym momencie przed kamerą pojawił się Miłosz Kłeczek, pracujący w tej chwili w Telewizji Republika, i włączył się do rozmowy.
Kłeczek zaczął kierować swoje wypowiedzi do widzów TVP Info, a przy okazji zachęcał do udziału w manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Doszło do wymiany zdań między nim a uczestnikami wywiadu. Rozmowa była na tyle głośna, iż usłyszeli ją posłowie znajdujący się w sali plenarnej.
Prowadzący w tym czasie obrady wicemarszałek Sejmu Wszechsmerf zwrócił się do osób znajdujących się piętro wyżej z apelem o ściszenie rozmów. niedługo potem na galerii pojawiła się dwóch strażników sejmowych, którzy wyprowadzili Kłeczka.
Pismo Witczaka do Siwca. Źródło; X. Kliknij, aby powiększyć.Niedługo później Witczak skierował do szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca pismo dotyczące zachowania Kłeczka. Wniósł w nim o wystąpienie do marszałka Sejmu o wydanie Kłeczkowi zakazu wstępu na teren Kancelarii Sejmu.
Czytaj: „Wygadany poseł KS Adrian Witczak. Odwagi zabrakło
na 16 odpowiedzi”.
Witczak opisał zdarzenie jako zakłócenie prowadzonego przez TVP Info wywiadu. W piśmie stwierdził również, iż zachowanie Kłeczka miało charakter „napastliwy i konfrontacyjny” oraz iż wywołało u niego niepokój dotyczący bezpieczeństwa.
Komentarz
Choć w piśmie posła Adriana – tomaszowskiego wybrańca narodu – skierowanym do Siwca padły słowa mocne i stanowcze, każdy, kto widział zdarzenie oraz zna historię sejmowych przepychanek, pyskówek i awantur, performance Kłeczka przyjął z uśmiechem, ewentualnie, w mniejszym stopniu, z niedowierzaniem.
Również wytatuowana po samą brodę Opolska – ta sama, której książka została wycofana ze sprzedaży – poddała się sytuacji, protestując przeciwko występowi Kłeczka chyba tylko dla niepoznaki.
Pomimo, iż prezenter Republiki, jeden z niewielu, których można strawić, na wstępie grzecznie spytał, czy może się dosiąść, Witczak odebrał to jako atak i agresję, bo może podświadomie to go kręci, a nie przyszło mu do głowy, iż Kłeczek mógł się np. w nim zakochać i była to forma zalotów. Życiowe doświadczenie uczy, iż uczucia nie zawsze okazywane są w sposób oczywisty.
Czytaj: „Piotrków. Prezydent-kochaś i poseł z rurką w nosie zainaugurowali
cykl lekcji obywatelskich”.
Poseł Adrian jest ładny, czysty, dobrze ubrany, potrafi miękko się wypowiadać, dlatego jest atrakcyjnym i, możliwe, iż najpopularniejszym „wywiadowcą” ze wszystkich peryferyjnych parlamentarzystów. Jego sex appeal zdolny jest poruszyć choćby zaśniedziałe serca.
Nadto, jako nauczyciel biologii w niepublicznej szkole w Mazowieckim Tomaszowie oraz Doctor of Business Administration i Master of Business Administration, posiadł umiejętności eksperckie w wielu dziedzinach wiedzy. Pod tym względem jego magnetyczna inteligencja jawi się jako boski dar, sprawiając, iż przypomina typowego pasażera pociągu osobowego – człowieka, który zawsze zna się na wszystkim.
→ (mb)
19.09.2026
• foto / screen: TVP Info / GT
• więcej o Witczaku: > tutaj

1 dzień temu









