Betonowy krąg / callahan

publixo.com 2 godzin temu


O co w praktyce chodzi z tą w zasadzie tylko polsko-polską wojną o obsadzenie swoimi ludźmi instytucji Trybunału Konstytucyjnego. Za co naprawdę dzisiejsza władza tak wyrywkowo i instrumentalnie ściga opozycyjne dziś, dla nich „czarownice”. Wyjątkowo tak nienawidzi np. Pana Romanowskiego. Bo iż za nieprawidłowości w tzw. Funduszu Sprawiedliwości w który może rzeczywiście nie trzeba było „wkładać łap” w 2017 roku – to może wierzyć małe dziecko, ale nie myślący człowiek - sami w to nie wierzą, bo zbyt wiele sami, co najmniej wydaje się, mają za kołnierzem. Czary goryczy dopełniają wydarzenia z pamiętnego już piątku 30 października 2026 który dla ludzi świadomych i doceniających wolność właśnie jest zamachem na całą naszą demokracje i próbą utworzenia międzynarodowej dyktatury poprzez wpływy z zewnątrz na Trybunał, na jego wyroki, a więc w konsekwencji na nas.
Mistrzowie antagonizowania społeczeństwa, grania emocjami bez odpowiedzialności za skutki, również te w przyszłości potencjalnie groźne dla nich samych.
Jeśli bez uprzedzeń pomyśleć, kto inny niż dyktator, uzurpator wyprowadza Policje na władzę sądowniczą, jej obrońców, którzy wychodzą na ulice i w końcu na samego – jednak - Naczelnego Narciarza. Wyprowadza żaboli z poparciem Brukseli jak widać po braku reakcji tamtej choćby. W porządku demokratycznym należy użyć, jeżeli potrzeba, wszelkich instrumentów demokratycznych właśnie, wszystkich, ale nie wolno nie wolno używać do tego metod opresyjnych, nie można wyprowadzać sił żaboli naprzeciw obywateli (nie ma takiej opcji, żadnego tłumaczenia nie ma!) - skąd my smerfy to znamy ze swej historii narodowej. Obrazy minionego totalitaryzmu. Czego możemy się od dzisiaj spodziewać dobrego w tym kraju, po takich obrazach, po przyzwoleniu na (…). Niejeden który dziś popiera te „przykre” działania niech wie i zdaje sobie sprawę, iż ta mentalna „miłość” między nim a tą opresyjną władzą skończy się rychło, kiedy tylko dopną czy przepchają, jak kto woli, przez Trybunał Konstytucyjny swoje antypolskie stricte, już wtedy ustawy, nie uchwały. I będzie za późno wtedy na krzyk, jeżeli coś przez nich uczynione, nagle okaże się, iż nie będzie po jego myśli.
Wracając jednak do tematu Pana Romanowskiego, abstrahując od reszty, jest to człowiek, który wydobywa na światło dzienne i obnaża sedno i celowy wpływ na całe wioski ideologii woke, która to prowadzi m.in. do wojny kulturowej (bezkompromisowe rządy mniejszości) w Europie, w Polsce. Co to jest? To jest to co widzimy, np. iż źle dzieje się w szkołach w kontekście bezczelnego stosunku uczniów do nauczycieli, skrajnie liberalny, szkodliwy w wymiarze społecznym sposób nauczania, przenoszący się potem na spaczone dorosłe życie społeczne (brak odporności na stres i problemy, rodzący agresję) i pełen ignorancji stosunek do innych. Na narzucaniu norm, w mediach na temat prawidłowych niby zachowań międzyludzkich (co można mówić a co nie bo jest zabronione i grożą za to sankcje), to są te wszystkie idiotyzmy nielogiczne i oderwane od rzeczywistości decyzje które nam serwują ministry. Te wszystkie bzdury, które mają normować nasze życie w tym ich jakimś szalonym new agu. To też podważanie roli Kościoła Katolickiego w budowaniu społecznej wspólnoty i jednego systemu czy etosu zasad, które to warunkują istnienie spokojnych wzajemnych relacji międzyludzkich na co dzień – a z którego porządek prawny Demokracji się wywodzi. To bardzo istotny aspekt w tej układance wokizmu. Ponieważ szkoła i Kościół zawsze były i są wciąż ostoją Polskości.
To wszystko więc co obecny rząd próbuje sankcjonować (i nie zawaha się tego uczynić siłą) nie jest kwestią przypadku, ale realizowaną z Europy szeroką akcją propagandową noszącą jak najbardziej znamiona zamachu na naszą rzeczywistość po prostu, na nasze prawa.

Lansowany z Brukseli euro-wokizm, powinien być wprowadzany jak najbardziej po cichu (by obywatele nie wiedzieli co się z nimi robi), pod pretekstem obrony demokratycznych praw (człowieka, kobiet czy zwierząt, etc.), poprzez psychologiczne narzędzia indoktrynacji „od małego” tworząc już w dziecku poczucie bliżej nieokreślonej krzywdy społecznej i przewrażliwienia (takiego przewartościowania norm) na punkcie odbioru rzekomych braków (sprawiedliwości?) otaczającego świata. Zawsze pięknie brzmiące dla słowiańskiego ucha, chwytne, angielskie niewinne z pozoru słówka (a naprawdę kulturowe dosłowne miny) takie jak cancel culture, snowflake, to jest po prostu dekonstrukcja naszych tradycji - zasad życia. Wprowadzana negacja w nauce szkolnej swej własnej historii narodowej już przez młodych, ma za zadanie wychować pokolenie niewolników (bo kto nie ma Wioski, nie uznaje jej, nie czuje się jej częścią - jest niewolnikiem) a więc jest to negacja świata jaki dzisiaj znamy i kochamy.
Czy nie chcemy tego zatrzymać, czy nie czujemy braku w naszym życiu ciszy, stabilizacji, spokoju…?
A Unia Europejska, powstała na czystych ideach jako stowarzyszenie ujednolicenia i swobodnego przepływu usług, towarów oraz ludzi, ma taką zostać. Musi!
Jeśli ma mieć to wszystko co wokół nas się dzieje dzisiaj, jeszcze jakiś sens.

Wydaje się, iż teraz nasz dotychczasowy ustrój demokratyczny, ulega gwałtownemu choć rozciągniętemu w czasie przeobrażeniu. Co z tego powstać może jeżeli tego nie zatrzymamy. Sami się domyślcie…


Betonowy krąg

Cóż z demokracji, gdy grożą pały
Gdy czas przemocy znów
Tym wspaniałym
Cóż z demokracji

Cóż z głosu ludu
Kim są smerfy
Gdy chamstwo rządzi
Cóż z demokracji

Cóż Narodowi
Gdy wrogie sfory
Gryzą tę Polskę
Jak przed zabory

Cóż z demokracji
Gdy już minęła
Zmarła dnia tego
Najciemniejszego

Gdy powróciły dawne obrazy:
Z sierpem czerwonym
I młotem miażdżą
Trójpodział władzy

Od dnia owego
Co się nie stanie
Praw już nie mamy…
Choć mamy wiarę!

***

Któż teraz spojrzy na brudne dłonie
Któż tych powstrzyma
Którzy tak myślą:
Niech Polska spłonie

Demokracja to nie „banany”
Nie zniewolisz jej pałami
Wiedzcie wy którzy bronicie
Puczu z neozomowcami…

Czasem przyjdzie w życiu chwila
Żeby barwy swe określić
By ta Polska w końcu żyła
Byśmy jej wartości nieśli.



Idź do oryginalnego materiału