Wiceprezydenci Krakowa podsumowali pierwsze dni obowiązywania Strefy Czystego Transportu w stolicy województwa. Podczas konferencji prasowej miasto przedstawiło też najnowsze wyniki badań tlenków azotu z końca 2025 roku. Na 44 z 46 punktów pomiarowych odnotowano przekroczenie nowej normy, którą Polska aktualnie wdraża. Żaden z nich nie spełnił wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia
Od 1 stycznia 2026 roku Kraków wprowadził ograniczenia dla najbardziej trujących pojazdów. Zgodnie z nimi do miasta nie mogą wjeżdżać samochody benzynowe poniżej normy Euro 4 oraz samochody z silnikiem Diesla poniżej normy Euro 6. Z przepisów zwolnione są osoby płacące podatki w Krakowie i zameldowane na terenie gminy, o ile posiadały samochód przed wejściem w życie uchwały.
– Od początku działania systemu obsługi SCT, dokonano ponad 1,2 mln sprawdzeń, czy pojazdy spełniają normy pozwalające na wjazd do SCT. Złożono prawie 84,6 tys. wniosków o nadanie uprawnień do wjazdu do SCT. Liczba wniesionych opłat abonamentowych to ok. 21,6 tys., zaś godzinowych – 53,7 tys. Ponad 5,3 tys. razy złożono wniosek o dojazd do placówki medycznej. W punktach obsługi mieszkańców obsłużono łącznie ok. 13,1 tys. osób – wyliczał podczas konferencji wiceprezydent Krakowa, Stanisław Kracik.
Miasto informuje też, iż w ciągu pierwszego tygodnia obowiązywania przepisów strażnicy przeprowadzili 824 kontrole pojazdów wjeżdżających do SCT. – Ujawnili 116 wykroczeń, a w związku z tym pouczyli 113 osób i w 3 przypadkach nałożyli mandaty karne. Miasto podtrzymuje deklarację, iż w pierwszych miesiącach funkcjonowania przepisów dotyczących SCT strażnicy będą głównie pouczali kierowców, co nie znaczy, iż nie będzie mandatów w przypadku świadomego oraz notorycznego łamania przepisów prawa – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Najnowsze badania tlenków azotu. Tak spaliny trują Krakowian
Kraków rozwiązał problem tzw. niskiej emisji, czyli zanieczyszczenia pyłami PM, których źródłem było ogrzewanie domów urządzeniami na paliwa stałe. Mieszkańcy zlikwidowali około 30 tys. takich urządzeń, przez co liczba dni smogowych spadła o ponad 100 w ciągu roku. Wciąż jednak pozostał problem zanieczyszczenia innym rodzajem toksyn – tlenkami azotu (NO2). Ich źródłem w 80 proc. jest właśnie transport.
Skąd wiadomo, iż Kraków ma problemy z tlenkami azotu? Z jednej strony są to oficjalne dane prezentowane corocznie przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Z drugiej strony są to pomiary wykonywane dodatkowo. W 2023 roku przeprowadził je Polski Alarm Smogowy, zlecając badania w akredytowanym laboratorium.
Badania te potwierdziły dane z GIOŚ: w żadnej z badanych lokalizacji stężenie nie spełniło wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (10 µg/m3), w aż 16 lokalizacjach na 44 zostały przekroczone obowiązujące w Polsce normy stężenia NO2 w powietrzu (40 µg/m3), aż 41 z 44 badanych lokalizacji nie spełniło nowych norm, które Polska aktualnie wprowadza i które wejdą w życie najpóźniej w 2030 roku (10 µg/m3).
Dwa lata później (w okresie październik–listopad 2025 roku) badania dzięki tej samej metody wykonało miasto. Te również pokazały skalę wyzwań, przed którymi stoi Kraków:
- We wszystkich 46 lokalizacjach zanieczyszczenie powietrza tlenkami azotu przekroczyło Światowej Organizacji Zdrowia (10 µg/mł średniorocznie).
- Aż 44 z 46 punktów zanotowało zanieczyszczenia wyższe niż nowe normy europejskie, które Polska aktualnie wdraża (20 µg/mł średniorocznie), a w co piątej lokalizacji stężenia były wyższe niż w tej chwili obowiązujące normy.
- Badania z 2025 roku są zbieżne z danymi z 2023 roku, choć w niektórych lokalizacjach sytuacja nieznacznie się poprawiła.

Tlenki azotu. Czy powinniśmy się nimi przejmować?
Powyższe pomiary były prowadzone metodą pasywną z wykorzystaniem certyfikowanych próbników laboratorium Passam AG ze Szwajcarii. Choć badania nie są pełnymi danymi średniorocznymi, do których odnoszą się normy obowiązujące w prawie, to średniomiesięczne stężenia w październiku i listopadzie 2025 r. odnotowane na stacji Państwowego Monitoringu Środowiska na Alejach były reprezentatywne dla średniej rocznej, a odchylenia od średniej rocznej nie przekraczały 8 proc.
Jednak czy jest się w ogóle czym przejmować? Odpowiedź zdaje się być oczywista, o szkodliwości spalin uczy się dzieci już na pierwszych etapach edukacji. O wpływie tlenków azotu na zdrowie pisaliśmy także wielokrotnie na łamach SmogLabu.
- Czytaj także: Światowa Organizacja Zdrowia wprowadza nowe standardy. Polski smog to przy nich „kosmos”
– Jak pokazują liczne badania, dwutlenek azotu w powietrzu w wyższych stężeniach to realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców. Zwiększa ryzyko alergii, Śpiochmy, podnosi ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli. Badania Uniwersytetu Jagiellońskiego wykazały, iż w dni z wysokimi stężeniami NO₂ dzieci miały znacznie pogorszone wyniki w testach poznawczych – co oznacza, iż gaz ten wpływa negatywnie na skupienie i myślenie – przypomina oficjalny komunikat miasta.
- Według danych Institute for Global Health w samym Krakowie co roku notuje się ok. 450 przedwczesnych zgonów związanych z przekroczeniem dopuszczalnych stężeń tlenków azotu.
Analizy prowadzone w ramach projektu CARES wskazują, iż SCT powinna doprowadzić do spadku emisji tlenków azotu w Krakowie o kilkadziesiąt procent. – Jest to szansa na realne zmniejszenie zagrożenia zdrowia a choćby życia seniorów, na lepsze warunki rozwoju dla dzieci uczących się w szkołach przy ruchliwych ulicach i poprawę najbliższego otoczenia dla dziesiątek tysięcy Krakowianek i Krakowian, którzy codziennie przemieszczają się ulicami miasta. To także oczywiste dostosowanie się do standardów obowiązujących w ponad 300 innych dużych europejskich miastach, w których takie strefy funkcjonują już od dawna (pierwsza, w Sztokholmie, powstała jeszcze w ubiegłym wieku – w 1996 roku) – wymieniają urzędnicy.
–
Zdjęcie tytułowe: SmogLab

13 godzin temu













![Kodeń, Iława, Poznań, Siedlce: spotkania Przyjaciół Misji w uroczystość Objawienia Pańskiego [+ZDJĘCIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/01/612901733_1184385647241183_5328240132402543587_n.jpg)

