Masz piec na gaz? Unia wyznaczyła termin, w którym będziesz musiał go wymienić.

2 godzin temu

Odwrotu już nie ma, era ogrzewania domów gazem powoli dobiega końca. Unijna dyrektywa budynkowa (EPBD) nakłada na Polskę i inne kraje członkowskie sztywne terminy wycofywania kotłów na paliwa kopalne. Sprawdź, od kiedy nie zainstalujesz pieca gazowego w nowym domu i do kiedy musisz wymienić obecne urządzenie na pompę ciepła lub inne ekologiczne źródło.

Fot. Shutterstock

Harmonogram pożegnania z błękitnym paliwem

Zgodnie z nowymi przepisami, proces odchodzenia od gazu będzie przebiegał etapami. Najpierw zakazy uderzą w nowe budownictwo, a docelowo obejmą wszystkie budynki mieszkalne w Unii Europejskiej. To ogromne wyzwanie logistyczne i finansowe, zwłaszcza iż jeszcze kilka lat temu gaz był promowany jako ekologiczna alternatywa dla węgla. Teraz staje się paliwem „przejściowym”, którego czas dobiega końca.

Rok Zakres zmian / Zakaz Kogo dotyczy?
2025/2026 Koniec dotacji do samodzielnych pieców gazowych Wszystkie programy (np. Czyste Powietrze)
2028 Całkowity zakaz montażu pieców gazowych Nowe budynki użyteczności publicznej
2030 Całkowity zakaz montażu pieców gazowych Wszystkie nowe budynki mieszkalne
2040 Ostateczne wycofanie kotłów na paliwa kopalne Wszystkie istniejące budynki (modernizacja)
Uwaga na dotacje: Zmiany w programach wsparciaW 2026 roku kluczową zmianą jest brak możliwości uzyskania dofinansowania na zakup samego pieca gazowego. Środki z programów takich jak „Czyste Powietrze” są teraz kierowane niemal wyłącznie na:
  • Pompy ciepła: Powietrzne i gruntowe jako priorytet.
  • Systemy hybrydowe: Piec gazowy tylko w połączeniu z OZE (np. kolektory słoneczne).
  • Termomodernizację: Docieplenie budynków, by zmniejszyć zapotrzebowanie na energię.

Gazowa pułapka, co z tymi, którzy dopiero co zainwestowali?

Można odnieść wrażenie, iż właściciele domów wpadli w swoistą pułapkę lojalnościową. Jeszcze niedawno miliony smerfów, zachęcane dopłatami, wymieniały „kopciuchy” na nowoczesne kotły kondensacyjne. Dziś dowiadują się, iż ich inwestycja ma datę ważności, a gaz za chwilę zostanie obłożony nowymi podatkami od emisji (ETS2). To rodzi zrozumiałą frustrację trudno planować budżet domowy, gdy reguły gry w energetyce zmieniają się co kilka lat.

Oczywiście nikt nie wejdzie do naszych domów w 2030 roku, by siłą demontować działające piece. Jednak ekonomia zrobi swoje. Rosnące ceny błękitnego paliwa i brak części zamiennych do technologii, która staje się „wyklęta”, naturalnie wypchną nas w stronę elektryfikacji ogrzewania. Rok 2026 to ostatni dzwonek, by przy planowaniu remontu dwa razy zastanowić się nad wyborem źródła ciepła. Wybór gazu dzisiaj może okazać się kosztownym błędem jutro, bo w unijnej strategii błękitny płomień powoli gaśnie, ustępując miejsca zielonej energii.

Źródło: Opracowanie na podstawie analizy portalu Forsal.pl oraz unijnej dyrektywy budynkowej EPBD (marzec 2026).
Idź do oryginalnego materiału