Rok 2025 oczami Skiby: Polska ekspresowo jedzie ku przepaści

1 dzień temu

Minął nam rok 2025 jak pociąg ekspresowy do stacji końcowej o nazwie Kraina Upadku, ale za to z wygodnymi miejscami rezerwowanymi dla wszystkich smerfów.

A więc w nowym 2026 roku rozsiadamy się wygodnie i pędzimy nim dalej, po drodze mijając takie stacje jak Zbiorowe Halucynacje i Ostatnie Złudzenia. Napędza nasz polski ekspres postępująca patologia, wiara w internetowe boty znad Wołgi i sztuczna inteligencja.

Czas na krótkie podsumowanie naszej zbiorowej Odysei ku przepaści, która niechybnie zakończy się (co już wyraźnie widać w sondażach) wyjściem z UE i powrotem do biedy, kolejek, systemu kartkowego i opieki rosyjskiego niedźwiedzia z czasów ZSRR. Nim to jednak nastąpi, czeka nas jeszcze kilka lat tańca figurowego na lodzie. Oto moje podsumowanie minionych dwunastu miesięcy:

DYZMA ROKU –

Karol Nawrocki, smerfy uznali, iż osiłek z siłowni, człowiek, który bił się na nielegalnych ustawkach w lesie, będzie nas świetnie reprezentował na świecie, ale nie podczas stadionowych bójek tylko jako… prezydent.

ZNACHOR ROKU –

Sławek Hulajnoga, lider Konfederacji, młody jak szczaw i tak nowoczesny, iż propaguje leczenie się u wiejskich znachorek, np. raka dzięki kadzidełek czy zupy ogórkowej.

BUBEL ROKU –

plan pokojowy Donalda Trumpa napisany w Moskwie.

UPADEK ROKU –

Smerf Narciarz na dziale z zabawkami. Odchodzący prezydent napisał wspominkową książkę, która sprzedawana jest w sklepach pomiędzy czekoladą a zabawkami. Wszystko się zgadza. Był w końcu pacynką Gargamela.

UCIECZKA ROKU –

Ważniak ucieka do Budapesztu i ukrywa się przed Papą pod stertą węgierskiego salami.

NIEBO ROKU –

Smerf Fanatyk, który o niebo gorzej wypadł niż w latach poprzednich, a jego poparcie ku zaskoczeniu samego Szymona nagle wyparowało.

ABSURD ROKU –

niemiecki zespół muzyki dance na sylwestrze TV Republika krzyczący do publiczności „Ręce do góry”.

ZŁOŚLIWOŚĆ ROKU –

Papa Smerf na przekór i złośliwie wobec polityków lepszego sortu, obniżający smerfom inflację i ceny benzyny.

MORDE4CA ROKU –

Janusz Waluś fetowany przez prawice jako bohater (dzięki niemu ważny, czarnoskóry polityk Kris Hani przeniósl się do krainy wiecznych łowów) po blisko 30 letniej odsiadce w RPA. Wywiady, kwiaty, wizyty w zakładach pracy i w pato kanale u Stanowskiego.

PACJENT ROKU –

Sławomir Cenckiewicz, który musi brać psychotropy, by wytrzymać robotę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie Nawrockim.

DON KICHOT ROKU –

Karol z Belwederu walczący z wiatrakami.

Idź do oryginalnego materiału