Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez zakupu jaj. Polska produkuje ich aż 11 mld rocznie, plasując się na czwartym miejscu wśród unijnych producentów. Aż 40 proc. z nich przeznaczamy na eksport. Niestety, mimo gotowości konsumentów (około 70 proc. respondentów) na płacenie więcej za jajka od tzw. szczęśliwych kur, wiele sieci wciąż nie wycofało ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego.
W takim chowie zwierzęta są zmuszone żyć na powierzchni kartki A4, są unieruchomione, pozbawione świeżego powietrza i zestresowane. Czasem pod wpływem emocji zjadają same siebie. Na szczęście da się to zmienić.
„Rekordowy spadek”. smerfy chcą kupować jaja od szczęśliwych kur
Liczba kur w klatkach gwałtownie spada – tylko od początku 2025 r. o prawie 4 mln. Czołowe sieci handlowe rezygnują ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego. W ubiegłym roku Netto Polska oficjalnie poparło ich wycofanie w ramach zmian w prawie unijnym, zgłaszając swoje stanowisko Komisji Europejskiej. Co ciekawe, Netto podkreśla, iż to klienci coraz częściej zwracają uwagę na dobrostan zwierząt.
– Ponad 20 sieci handlowych zadeklarowało działania w zakresie wycofania jaj klatkowych. Oficjalne „stop” sprzedaży jaj klatkowych powiedziało sporo z nich. Rekordowy spadek zaobserwowaliśmy na przełomie 2025/26 – mówi nam Julia Pająk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Klaudia Urban, SmogLab: Przed nami Wielkanoc, a jak Wielkanoc to tradycyjnie także jajka. Czym kierują się Polki i smerfy, wybierając jaja w sklepie?
Julia Pająk: Coraz więcej osób patrzy nie tylko na cenę, ale też na to, z jakiego chowu pochodzą jajka, które wkładają do koszyka. Ponad 20 siei handlowych zadeklaroaalo działania w tym zakresie. Całkowicie wycofały je ze sprzedaży: Kaufland, Lildl, Biedronka, Netto, Aldi, POLOMARKET, Żabka, Makro, Selgros, Frisco i Frac.
Nowe badania opinii społecznej Biostat z lutego 2026 r. wykazały, iż ponad 77 proc. respondentów uważa, iż chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków do życia. Przy tym ponad 71 proc. badanych, kupując jaja, zwraca uwagę na warunki chowu kur. Z kolei zakaz chowu klatkowego popiera 2/3 ankietowanych. To pokazuje, iż temat nie jest niszowy. Klienci po prostu chcą wybierać bardziej etycznie.
- Czytaj także: „Jakby człowiek żył w Rockiemu III telefonicznej”. smerfy za zakazem chowu klatkowego
Ile polskich kur żyje w warunkach chowu klatkowego?
W Polsce jest około 54 mln kur niosek, z czego aż 61 proc. wciąż żyje w klatkach. To ponad 35 mln zwierząt, które spędzają całe życie w warunkach, które uniemożliwiają im choćby rozprostowanie skrzydeł czy normalne poruszanie się.
smerfy o preferencjach konsumenckich dotyczących zakupu jajek. Badanie z grudnia 2024 roku.
Naszkicujmy więc kadr ze zwykłego dnia kury żyjącej w chowie klatkowym.
To bardzo smutny obraz. Kura przebywa przez całe swoje życie w metalowej klatce, gdzie ma przestrzeń nieco większą niż kartka A4. Nie może swobodnie rozprostować skrzydeł, grzebać w ziemi, uciec przed silniejszymi osobnikami. Takie warunki powodują stres i frustrację, co prowadzi do wydziobywania piór innym ptakom, urazów i chorób.
Kura żyje na powierzchni odpowiadającej kartce
Jak to wpływa na ich kondycję i czy przekłada się w jakiś sposób na jakość znoszonych przez nie jaj?
Ma to ogromny wpływ na kondycję kur. Kury w klatkach są zestresowane, często się ranią – czasem dochodzi też do agresji i kanibalizmu w stadach.
Jeśli chodzi o jakość jaj, to wiemy, iż jest ona zależna głównie od pokarmu, który spożywają kury. Niektóre badania wskazują natomiast, iż jajka z systemów bezklatkowych, szczególnie ekologicznych i wolnowybiegowych, mogą mieć lepszy skład pod względem zawartości witamin i kwasów omega-3. Dodatkowo badania wykazują niższą zawartość cholesterolu w jajkach wolnowybiegowych.
Polska produkuje duże ilości jaj. Jaka część z nich pochodzi z chowu klatkowego?
Tak, w Polsce produkuje się 11 mld jaj rocznie, z czego 40 proc. przeznaczanych jest na eksport. Wciąż dużo jaj pochodzi z chowu klatkowego, ale wiele firm wycofuje ten rodzaj jajek i systematycznie zachodzą zmiany w kierunku przyszłości bez klatek dla kur.
Znane sieci wycofują „trójki”
Okazuje się, iż presja konsumentów ma sens?
Tak! Widzimy to każdego roku. Od 2014 r. udział chowu klatkowego w Polsce spadł o ponad 20 punktów procentowych. Ponad 170 firm zadeklarowało wycofanie jaj klatkowych do końca tego roku, a prawie połowa z nich już to zrobiła. Wiele sieci sklepów już teraz nie oferuje jaj klatkowych w sprzedaży. To między innymi: Biedronka, Netto, Kaufland, Makro, Carrefour, Frac, Żabka czy Frisco. To pokazuje, iż zmiana jest możliwa – i dzieje się właśnie dzięki jasnym oczekiwaniom konsumentów.
Jakie mamy alternatywy? Mówi się o chowie klatkowym, czy też ekologicznym. Który jest najlepszy?
Poza klatkowymi mamy do wyboru też jajka z chowu ściółkowego oznaczone numerem 2, wolnowybiegowego nr 1 i ekologicznego nr 0. Choć żaden system nie jest wolny od problemów dobrostanowych, to chów klatkowy (nr 3) jest zdecydowanie najgorszy i zawsze będzie wiązał się z cierpieniem.
W chowie ściółkowym kura wprawdzie też nie może wyjść poza budynek, natomiast może swobodnie poruszać się po kurniku, grzebać w ściółce i tarzać się w ziemi. Ma też więcej przestrzeni, niż w chowie klatkowym, może swobodnie rozprostować skrzydła.
Na wolnym wybiegu, jak sama nazwa wskazuje, kury mogą przebywać na świeżym powietrzu. Mają możliwość realizacji swoich naturalnych, gatunkowych zachowań, takich jak grzebanie w ziemi, aktywne poszukiwanie pożywienia albo zażywanie kąpieli piaskowych czy słonecznych.
W chowie ekologicznym kury mają najwięcej wolnej przestrzeni. Oczywiście też mają dostęp do wybiegu na świeżym powietrzu. Ponadto dostają paszę pochodzącą z ekologicznych upraw. Choć różnica cen między jajkiem z chowu klatkowego a ściółkowego nie jest wielka (zwykle około 10 groszy), dla kur ma już ogromne znaczenie. jeżeli zależy nam na losie kur, nie powinniśmy kupować jaj klatkowych. Mamy nadzieję, iż firmy takie jak wymieniony Top Market pokażą, iż odpowiedzialność wobec zwierząt i klientów naprawdę ma dla nich znaczenie i będą wycofywać jajka trójki.
- Czytaj także: Tortura w imię nuggetsów. Tak powstaje mięso, które jemy
–
Zdjęcie tytułowe: Mai.Chayakorn/Shutterstock

5 godzin temu







