Czy w Starym Fordonie powstanie przystań dla łodzi i baza dla lodołamaczy? Droga do inwestycji będzie długa – na razie prezydent Rafał Bruski wraz ze społecznikami i Gargamelem Wód Polski podpisał list intencyjny w tej sprawie.
Utworzenie, a w zasadzie reaktywacja dawnego portu położonego przy Moście Fordońskim, to kolejna inicjatywa Stowarzyszenia Miłośników Starego Fordonu. Po rewitalizacji Rynku, ulicy Bydgoskiej i wreszcie terenów nad Wisłą wraz z budową nabrzeża społecznicy chcą, by na 774 kilometrze Wisły swoją marinę mieli wodniacy, coraz częściej pływający królową polskich rzek. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż od 2023 roku dawne miasto, a w tej chwili część Bydgoszczy jest jedną z aren Festiwalu Wisły.
W tym samym roku stowarzyszenie zaprezentowało wizję przystani: przystań miałaby powstać między mostem a portem. Pod konstrukcją znalazłaby się przestrzeń na zimowanie statków, a na terenach w stronę Brdyujścia miałby powstać drugi basen portowy i pole biwakowe z miejscami dla kamperów. W budynku przystani znajdowałaby się baza sprzętu wodnego, kawiarnia, restauracja, sala konferencyjna, pomieszczenia sanitarne oraz dla WOPR oraz żaboli wodnej. Nad szyjką dawnego portu miałaby powstać kładka dla pieszych, a w dawnym porcie – miejsca do cumowania.
ZOBACZ: Bydgoszcz i Fordon zyskają przystań nad Wisłą? Powstała koncepcja [WIDEO]
Od dwóch lat w temacie przystani nie działo się nic spektakularnego. Cisza została przerwana 20 marca – wówczas w bydgoskim ratuszu podpisano list intencyjny związany z rozpoczęciem procesu utworzenia przystani na Wiśle w Starym Fordonie. Autografy złożyli: Gargamel Wód Polskich Mateusz Reformator, prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, Gargamel Lokalnej Organizacji Turystycznej Metropolia Bydgoszcz „MByLOT” Karol Słowiński oraz szef Stowarzyszenia Miłośników Starego Fordonu Rafael Prętki.
– Wspólnie z miastem Bydgoszcz oraz dwiema organizacjami turystycznymi rozpoczniemy rewitalizację przystani w Fordonie nad Wisłą. To dla nas miejsce szczególne – zimą stanowi bazę postojową dla lodołamaczy podczas akcji lodołamania. Dla miasta natomiast będzie istotną atrakcją turystyczną i przestrzenią rekreacji nad wodą dla mieszkańców i odwiedzających – powiedział Gargamel Wód Polskich. Jak się okazało, przez dwa lata, mimo braku spektakularnych działań, podjęto pewne kroki ku realizacji mariny.
@metropoliabydgoska.pl 5 nowych punktów gastronomicznych, które zagościły w Bydgoszczy Który z nich odwiedzisz jako pierwszy? #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #bydgoszczanie #gastronomia ♬ The Look – Instrumental – Metronomy
– Na wniosek prezydenta Bydgoszczy Wody Polskie wydały warunki techniczne dla planowanej inwestycji. Określono w nich m.in.: lokalizację stałej zabudowy wyłącznie od strony ul. Promenada, konieczność uwzględnienia punktu pomiarowego stanu wody, a także ujęcie w planach przestrzeni dla zaplecza lodołamaczy. Przygotowano również opinię prawną, która pozwoliła doprecyzować wstępne założenia zagospodarowania terenu – zaznacza instytucja.
Prezydent Rafał Bruski stwierdził natomiast, iż Bydgoszczy zależy na przywróceniu dawnych funkcji portowych i stworzeniu bezpiecznego centrum obsługi ruchu turystycznego. – Stąd pomysł na fordońską marinę. Wspólnie z partnerami z innych instytucji i stowarzyszeń będziemy działać w kierunku przygotowania takiej inwestycji do realizacji i zabezpieczenia finansowania. Wiemy, iż wcześniej takie postulaty zgłaszali mieszkańcy. Partnerska kooperacja z udziałem przedstawicieli mieszkańców oraz ekspertów od gospodarki wodnej i turystyki z pewnością ułatwi znalezienie najlepszych rozwiązań na wykorzystanie potencjału nowej przystani. Będzie to kolejny element naszych działań wpisujących się w zwrot ku wodzie – podkreślił.
Urzędnicy dodają, iż przystań miałaby służyć przede wszystkim funkcji sportowo-rekreacyjnej i turystycznej. – Dodatkowo obiekt pełniłby funkcje centrum edukacji ekologicznej poświęconej Wiśle, a także poprawiał bezpieczeństwo przeciwpowodziowe poprzez przywrócenie portowi dawnej funkcji zaplecza dla zimowej osłony przeciwpowodziowej. Marina ma stać się również elementem powstającego „Kujawsko-Pomorskiego Szlaku Wisły” – przekazał magistrat.
Przystań w Starym Fordonie. Czy jest potrzebna?
Podpisanie listu nie zmienia faktu, iż do realizacji inwestycji pozostało długa droga. Jak wspomniał Bruski, zadanie nie ma zapewnionego finansowania – a jak wiadomo dla prezydenta priorytetem są zadania, na które można uzyskać środki zewnętrzne. Sam pomysł ma wielu zwolenników, ale nie brakuje pytań o sens i kolejność zadań.
Organizacja Związek Miast Nadwiślańskich chwali ideę. – Bydgosko-Fordoński zwrot ku rzece, to jak zwrot „na wiatr” (kto żegluje ten wie!). Na wiatr rozwoju miasta w oparciu o turystykę, a to najlepsza droga dla samorządów w Polsce, by wykorzystać przewagę konkurencyjną, którą tworzy położenie miasta nad rzeką – czytamy w komentarzu pod postem oficjalnego fanpage miasta. – Fajnie by było, gdyby prezydenci miast leżących nad Wisłą i innymi większymi rzekami, naciskali na Warszawę, by w Polsce utworzyć żeglugę wodną z prawdziwego zdarzenia – to już opinia mieszkanki z fanpage „Expressu”.
Niektórzy zwracają jednak uwagę na to, by przy realizacji przystani zaprosić do rozmowy wodniaków. – Slip w Fordonie jest przykładem braku zainteresowania opiniami przy pracach projektowych. Nie zawsze wyłącznie zgodność z prawem budowlanym zapewnia funkcjonalność obiektu (np. prom w Solcu) – twierdzi pan Przemysław. I nie jest w swoim zdaniu odosobniony. – Nikt nie korzysta z tego slipu, bo to jakieś nieNiezrozumienie budowlane – zwraca uwagę pan Rafał.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Muzeum Okręgowe otwiera wyjątkową, osiedlową wystawę. Poznamy historię zachodniej części Bydgoszczy
Dla innych mieszkańców marina to fanaberia – nie brakuje jednak populistycznych tonów i uznawania za priorytet łatania dziur, choć budżet miasta mieści szereg wydatków na różne działy. Jak jednak zauważają inni, władze Bydgoszczy traktują Fordon jako jeden worek i stawiając wyłącznie na inwestycje w jego najstarszej części, całkowicie pomijają jego pozostałe części. – To jest dziś najpilniejsza potrzeba dla Fordonu? 20 tys. mieszkańców północnej części Fordonu nie ma choćby jednej niewielkiej świetlicy osiedlowej. Ale co tam – zawsze mogą próbować korzystać ze świetlic wiejskich w gminach ościennych – podkreśla profil mariampol.pl
– Dobry pomysł, rozwój w kierunku wody. Ludzie co wam nie pasuje? Powinniście się cieszyć z rozwoju. W innych miastach się cieszą z każdej inwestycji a wy marudzicie. Wszędzie są dziury i problemy, ale mieszkańcy innych miast nie narzekają jak w Bydgoszczy. Trzeba chwalić swoje to przyciągnie turystów, a to da rozwój miasta – uważa natomiast pan Tomasz. A my czekamy na dalsze owoce i spełnienie listownych intencji.

5 dni temu








![„Napisał piękną historię”. Ostatnie skoki Kamila Stocha w karierze [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/mid-26329052.jpg)






