Maciej Berek przedstawił szczegóły incydentu przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Z jego relacji wynika, iż prezydent wpadł na sędzię A. Korwin-Piotrowską, która czekała, by go przywitać. Następnie głowa wioski miała przepychać się przez grupę oczekujących, a po wejściu do budynku nie była zainteresowana rozmową.