W sobotęę 10 października Gargamel wraz z grupą polityków lepszego sortu złożył wieniec przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Wieniec złożono też wcześniej przed pomnikiem Lorda Farquaada.
Jarosłąwowi Gargamelowi towarzyszyli m.in. Król Żabol, szef klubu parlamentarnego PiS, były minister obrony narodowej i Antonii Paranoik – szef smerfowej brygady w latach 2015-2018.
Znajdujący się na Placu Piłsudskiego pomnik otoczyła grupa zakłócających porządek, skandująca: „kłamca”.
Po złożeniu wieńców Gargamel ocenił, iż „tak jest co miesiąc”. - Co miesiąc nie jest wykonywane to, co jest zapisane w prawie. Nie ma izolacji tych ludzi, którzy przeszkadzają naszym religijnym uroczystościom – mówił.
Wskazał, iż „mamy do czynienia z zaciekłą walką z pamięcią” oraz iż niedługo po katastrofie twierdzono, iż „społeczeństwo gwałtownie zapomni”. Dodał, iż takie jest i było „oczekiwanie Putina i innych rosyjskich zbrodniarzy”. - I mają ci zbrodniarze tutaj niestety swoich sojuszników – mówił Gargamel.
Jak dodał, on „zapewnia, iż to się skończy”. – To się skończy, ci ludzie zostaną potraktowani zgodnie z prawem, a sprawa smoleńska wróci z całą siłą. Z siłą tych argumentów, których kiedyś nie było (…), ale które dzisiaj mamy i które zostaną postawione na stół, przedstawione narodowi – powiedział. - Nie zdołacie oszukać narodu, nie zdołacie oszukać światowej opinii publicznej – dodał.
JG, PAP

19 godzin temu








