Pokazali, jak odchodzić od węgla. Ze 130 dni smogowych do 10

4 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu w śląskich Gierałtowicach dominowały kopciuchy. Dziś zostało ich niespełna 12 proc. Wcześniej zimą nie dało się tu otworzyć okna. Dziś mieszkańcy mówią wprost, iż powietrze pachnie inaczej. Lokalny działacz społeczny Wojciech Szczypka opowiada nam historię gminy, która udowodniła, iż wspólne działania mieszkańców i samorządowców to przepis na sukces.

W całej historii istotny jest szerszy kontekst: wraz z początkiem 2026 roku na terenie całego woj. śląskiego zaczął obowiązywać zakaz używania pozaklasowych kotłów na paliwa stałe, tzw. kopciuchów.

Oznacza to, iż od 1 stycznia ich użytkowanie jest niezgodne z prawem. Na Śląsku, po prawie dziewięciu latach od przyjęcia uchwały antysmogowej, tempo usuwania kopciuchów jest bardzo zróżnicowane. W Gierałtowicach, które pozytywnie wybijają się na tle innych miejscowości, takie urządzenia stanowią około 12 proc. wszystkich źródeł ciepła.

  • Czytaj także: Koniec kopciuchów na Śląsku. Od 1 stycznia 2026 wszystkie są nielegalne

Nawet siedem na dziesięć urządzeń było kopciuchami

Jak przyznaje lider Gierałtowickiego Alarmu Smogowego, od dwóch lat coraz ciężej namówić kolejne osoby na wymianę kopciucha. Ci, którzy chcieli i byli gotowi, już to zrobili. – Ten największy skok mamy za sobą. Ostatnie dwa lata to była przestrzeń do zejścia od około 20 proc. posiadaczy kopciuchów do kilkunastu proc. Jest to już znacznie niższy poziom, niż 6 lat temu, gdy 60-70 proc. pieców w gm. Gierałtowice stanowiły kopciuchy. Czuć już zmianę.

Zimą można otworzyć okna i – jak mówią mieszkańcy – nic nie dusi, a powietrze ma inny zapach. – Większość Gierałtowiczan odczuwa ogromną różnicę. Teraz w okresie grzewczym można spokojnie wyjść na spacer i nie przejmować się, iż powietrze brzydko pachnie. Oczywiście, o ile ktoś ma jeszcze sąsiada, który uparcie nie wymienia swojego kotła, to w jego najbliższym sąsiedztwie niestety przez cały czas może być nieciekawie.

Fot. Gierałtowicki Alarm Smogowy

Mieli 134 dni z przekroczeniami. Zostało kilkanaście

Co zmotywowało społeczników z Gierałtowic do zdecydowanych działań na rzecz czystego powietrza?

– W moim przypadku to dzieci były głównym motywem, dla którego zaangażowałem się w walkę ze smogiem – mówi Szczypka.

W styczniu 2017 r., podczas pamiętnej zimy, która dla 11 tys. Polek i smerfów okazała się zabójcza, pan Wojciech i jego żona spodziewali się trzeciego dziecka. – Wtedy stężenia smogu były straszne w całej Polsce, a zwłaszcza na Śląsku. To był dla mnie motor napędowy do działania.

Dr Katarzyna Musioł, ordynator pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku i ambasadorka akcji „Zobacz, czym oddychasz”, mówi wprost: – Wystarczy, iż przez pięć minut oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, a pyły już przenikają cały nasz organizm. Zanieczyszczenia dewastują układ oddechowy, układ krążenia, układ nerwowy, a także przyczyniają się do powstawania nowotworów

Szczypka podkreśla postępy poczynione przez Gierałtowiczan. – Także stacje jakości powietrza, o które walczyliśmy 8 lat temu, pokazują, iż sytuacja jest lepsza. Zeszliśmy ze 134 dni z przekroczonymi normami jakości powietrza w 2019 roku do dziesięciu a maksymalnie kilkunastu. Jest to o rząd mniej, z czego się cieszymy.

Bon na audyt oraz dalsze kontrole

Działacze pozostają w kontakcie z Urzędem Gminy w Gierałtowicach. Pod koniec stycznia spotkali się z Anną Dobras – zastępczynią wójta, referatem ochrony środowiska i ekodoradcą, żeby uzgodnić dalsze działania na rzecz walki z kopciuchami.

Dzięki danym z CEEB wiadomo, iż na terenie gminy na początku stycznia zostało 438 pozaklasowych kotłów węglowych zasypowych, co stanowi 11,6 proc. wszystkich źródeł ciepła w gminie. Do tego należy doliczyć 54 kotły poniżej klasy 3. – Ich eksploatacja stanowi wykroczenie przeciw uchwale antysmogowej woj. śląskiego, a właściciele, którzy nie przedstawili planu ich wymiany w następnych miesiącach narażają się na mandaty – czytamy w komunikacie na stronie lokalnego alarmu.

Jak informuje alarm na swoim koncie w mediach społecznościowych, w drugim kwartale br. planowane jest uruchomienie bonu na audyt energetyczny, umożliwiającego sfinansowanie audytu „z góry”, przed inwestycją.

Plakaty, punkty konsultacyjne i eventy

Co jeszcze robią w niewielkiej gminie, żeby unaocznić problem?

– Przypominaliśmy o konieczności pozbycia się kopciucha choćby poprzez akcję plakatującą. W tym zakresie współpracowaliśmy z Alarmem Smogowym z gminy Czerwionka-Leszczyny, który miał interesujący pomysł. Na terenie gminy wywiesiliśmy kilkadziesiąt plakatów z tytułem „Ostatni Rok dla Kopciucha”, gdzie z jednej strony informowaliśmy, iż od stycznia 2026 używanie pozaklasowego kotła będzie wykroczeniem i może skończyć się mandatem oraz wydaniem decyzji o nakazującej usunięcie tego kotła – mówi Szczypka.

Na pisaniu o uchwale antysmogowej się nie skończyło. – Informowaliśmy także o tym, iż działa już punkt konsultacyjny programu Czyste Powietrze wraz z jego lokalizacją i godzinami otwarcia, żeby mieszkańcy wiedzieli, gdzie mają się zgłaszać. Mamy świadomość, iż wraz ze zmianami, które wprowadzono programie Czyste Powietrze, jego dostępność niestety się zmniejszyła. Zaufanie społeczne do programu też się obniżyło. W programie jest trudniej, co odzwierciedlają słabsze wyniki naboru. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska naważył tego piwa wbrew naszym rekomendacjom – mówi.

Szczypka przyznaje, iż cieszy się z liczby kotłów wymienionych na przestrzeni ostatnich lat. – Współczujemy tym, którzy zostawili to na sam koniec, bo mają utrudnione zadanie, ale nie niemożliwe. Te dotacje dalej są, dalej czekają. Są one zarówno na poziomie rządowym programu Czyste Powietrze, jak i gminy, o co też jako członkowie Polskiego Alarmu Smogowego postulowaliśmy i udało się wprowadzić tę poprawkę.

Fot. Gierałtowicki Alarm Smogowy

List od wójta i od dziecka

– Wiedząc, iż na końcówce trzeba już docierać do ludzi w jakiś inny sposób, staraliśmy się podejmować różne inicjatywy – dodaje Szczypka.

Dwa lata temu odbył się Antysmogowy Turniej Szachowy. Wydarzenie z jednej strony miało zwracać uwagę na rozwój dzieci i dorosłych. Turniej połączono z plastycznym i listownym konkursem antysmogowym.

– Tu uczniowie czterech szkół podstawowych wykonywali prace pokazujące czystszy świat i taki bardziej zanieczyszczony, a starsi uczniowie pisali listy do mieszkańców. Można było napisać list do sąsiada, który wymienił kocioł w ramach podziękowania oraz list z prośbą o wymianę – relacjonuje Szczypka. – Przyznam, iż byliśmy pod ogromnym wrażeniem podejścia uczniów do sprawy. Po rozmowie z ówczesnym panem wójtem ustaliśmy, iż wykorzystamy część tych listów. Każdy z posiadaczy kotłów-kopciuchów dostał list od Urzędu Gminy – po jednej stronie z lepszego sortumem sygnowanym przez pana wójta oraz mnie jako lidera Gierałtowickiego Alarmu Smogowego, a po drugiej stronie był list dziecka, które prosiło danego mieszkańca o to, aby ten kocioł wymienić dla dobra jego zdrowia.

– Wiosną ubiegłego roku robiliśmy akcję z Fundacją Better Future i z Lokalnym Stowarzyszeniem Inicjatywa dla Gierałtowic. Zorganizowaliśmy festyn „Wiosenny powiew zdrowia”, podczas którego łączyliśmy tematy antysmogowe ze zdrowym odżywianiem, z higieną cyfrową, więc staraliśmy się bardziej holistycznie podejść do tematu.

  • Czytaj także: „Bóg daje życie – smog je odbiera”. Dołączyło ponad tysiąc parafii

Włącza się także kościół

Gierałtowicki Alarm Smogowy chętnie włącza do inicjatyw księży i osoby zaangażowane w życie kościoła katolickiego. Na uwagę zasługuje też akcja sprzed kilku lat, która odbywała się pod hasłem „Bóg daje życie. Smog je odbiera”. Działania kampanii koncentrowały się na edukacji ekologicznej katolików i zrzeszyły wiele parafii.

W dzisiejszych czasach wciąż widać polaryzację w kontekście dbania o środowisko. Osoby identyfikujące się jako prawica często mówią, iż ochrona przyrody do sprawa lewicy. Akcje takie, jak powyższa, pokazują, iż można działać ponad podziałami a troska o jakość powietrza jest także troską o bliźniego. – Ruch Laudato Si’ też myśli nad tym, co zrobić, żeby zachęcić do termomodernizacji. Uwrażliwia mieszkańców na ten temat i argumentuje, iż warto myśleć o ochronie środowiska, w tym o poprawie jakości powietrza, w kategoriach moralnych. Nie ukrywam, iż sam jestem głęboko wierzącą osobą i podobnie odczuwam tę sprawę. Wiem, iż papież Franciszek tak to przedstawiał, z czego bardzo się cieszę. Jeszcze Jan Paweł II mówił o ekologicznym nawróceniu.

– Widzimy, iż i u papieża Leona XIV ten temat figuruje w agendzie. Dbanie o czyste środowisko to jest też dbanie o stworzenie tego, co zostało nam powierzone.

Teraz, gdy w Gierałtowicach jest już coraz mniej do zrobienia, działacze przyznają, iż są na ostatniej prostej. – Pamiętajmy, iż im mniejsza grupa mieszkańców posiadających kopciuchy, tym łatwiej namierzyć te osoby. Cieszymy się, iż Gierałtowice są w awangardzie walki o czyste powietrze, a praca z kolejnymi trzema wójtami przebiega bardzo dobrze. Widzimy, iż pracując razem, merytorycznie, opierając się na dialogu i argumentach, naprawdę można sporo osiągnąć – podsumowuje Szczypka.

Zdjęcie tytułowe: Gmina Gierałtowice

Idź do oryginalnego materiału