Pisurek, Pisowski, Piskiewicz. Marne dziennikarzyny w służbie władzy

1 rok temu

Weźmy takiego Pisurka. Jak to się kryło przed światem ze swoją miłością i z bratem – tak jeden z internautów skomentował aferę pewnego byłego dziennikarza a w tej chwili propagandzisty. Idąc za tym rymem można powiedzieć, iż kanał propagandowy innego K. Pisowskiego czy pseudo inteligent Piskiewicz pokazują jak marne są kwalifikacje ludzi służących na dwóch łapkach władzy.

Wyszczerzone kły, wynagrodzenia pobierane w formie bezpośredniej lub poprzez jakieś apanaże dla innych, służba dla kasy lub z głupoty – ot taki marny los propagandzistów PiS. Różnego rodzaju Pisurki szczekają, gryzą, pokazują wizję rzeczywistości autorstwa pisowskich propagandzistów a sami oszukują ludzi.

Oszukują, bo udawali osoby spoza sporu politycznego. W rzeczywistości wtłaczali propagandę. Po ujawnieniu różnych sióstr i braci zaczęli choćby udawać bezstronnych ale nikt już w to nie wierzy.

Pisurki wiedzą, iż po dojściu do władzy normalnych partii jest już po nich.

Idź do oryginalnego materiału