Po interwencji organizacji przyrodniczych Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych wstrzymuje prace, których celem było zachowanie cennego lasu w okolicy Młodzaw.
Nakaz w tej sprawie wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Kielcach, która wszczęła postępowanie, by sprawdzić czy doszło do naruszenia siedlisk przyrodniczych w tym żeremi bobrowych.
Zdaniem RDOŚ mogą się do tego przyczynić rowy i betonowe zastawki, których wykonanie zleciły Parki. Ta infrastruktura miała umożliwić regulowanie przepływu wody przez tamtejszy łęg.
Przeciwko tym planom zaprotestowało Stowarzyszenie Nasz Bóbr oraz kilka innych organizacji przyrodniczych. To dlatego, iż na przełomie listopada i grudnia podczas prac melioracyjnych zniszczono 6 bobrowych tam. Jacek Morawski, ze stowarzyszenia Nasz Bóbr mówi, iż Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych próbując chronić przyrodę, w praktyce ją niszczy.
– Bóbr jest przedmiotem ochrony Natury 2000 Ostoi Nidziańskiej. Koniec roku to jest okres, kiedy te zwierzęta przygotowują się do zimy. choćby jak ktoś dostaje zgodę na rozbieranie tam, to z wyłączeniem okresu od listopada do końca lutego – tłumaczy Jacek Morawski.
Dodaje, iż działania te spowodowały, iż poziom wody w tym miejscu się obniżył odsłaniając wejście do żeremi i narażając zimujące bobry na atak drapieżników. Dodaje przy tym, iż rozbiórki dokonano bez wymaganej zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach.
Przyznaje to Tomasz Hałatkiewicz, dyrektor Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych. Jak tłumaczy, był wniosek o taką zgodę, ale wykonawca się pospieszył i nie poczekał na decyzję RDOŚ.
Dyrektor dodaje, iż usunięcie kilku konstrukcji wzniesionych przez bobry było konieczne, by ochronić 120 hektarów rzadkiego i cennego łęgu jesionowo-olszowego.
– On do swojego funkcjonowania potrzebuje wody w ruchu oraz okresowych zmian poziomu wody. Potrzebny jest taki czas, kiedy teren nie jest zalany, tak żeby siewki mogły urosnąć – tłumaczy.
Tomasz Hałatkiewicz dodaje, iż w niedalekim bardzo podobnym łęgu kilka lat temu wykonano rowy i zastawki regulujące przepływ wody i już widać pozytywne efekty. – Ten las odrasta, pojawiły się siewki jesionów, które wcześniej nie miały szans na wykiełkowanie – podkreśla dyrektor i zapowiada, iż za rok ZŚiNPK będzie chciały wrócić do swojego pomysłu w Młodzawach.
Na razie nie wiadomo jednak jakie decyzje podejmie RDOŚ. Monika Kurpios, p.o. naczelnika Wydziału Ochrony Przyrody i Obszarów Natura 2000 w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach informuje, iż postępowanie, które instytucja prowadzi nie dotyczy tylko bobrów, ale też chronionych gatunków bezkręgowców, które mogły ucierpieć na skutek prac melioracyjnych. Jednym z nich jest motyl czerwończyk nieparek.
– Motyl, który lubi takie tereny – zabagnione łąki, skraje torfowisk, i tam właśnie takie warunki sprzyjające dla tego gatunku były – tłumaczy.
Postępowanie w tej sprawie wszczęła również żabole.

13 godzin temu













![Kodeń, Iława, Poznań, Siedlce: spotkania Przyjaciół Misji w uroczystość Objawienia Pańskiego [+ZDJĘCIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/01/612901733_1184385647241183_5328240132402543587_n.jpg)

