Paliwowi giganci wspierają zimowe igrzyska. „To tylko pogarsza sprawę”

2 godzin temu

Zimowe igrzyska olimpijskie od dekad uchodzą za święto sportu – symbol rywalizacji w harmonii z surową, śnieżną przyrodą. Raporty naukowe pokazują, iż ten obraz coraz bardziej rozmija się z rzeczywistością. W dobie gwałtownych zmian klimatu igrzyska nie tylko cierpią z powodu braku śniegu, ale także same dokładają cegiełkę do problemu, który zagraża ich przyszłości. Tą cegiełką są ci, którzy sponsorują igrzyska, a to budzi coraz większy sprzeciw społeczeństwa. – Ludzie kochają śnieg, jazdę na nartach i łyżwach i widzą, iż sponsorowanie zimowych igrzysk olimpijskich przez koncerny naftowe, których zanieczyszczenia zagrażają ich przyszłości, tylko pogarsza sprawę – komentuje Andrew Simms, dyrektor think-tanku analitycznego New Weather Institute.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat klimat włoskich Alp uległ drastycznej zmianie. Choć na razie w Cortina d’Ampezzo warunki są sprzyjające, nie zmienia to istoty rzeczy – region Alp systematycznie się ociepla. Zima, choćby jeżeli na chwilę staje się surowa, przychodzi coraz później i coraz szybciej odchodzi.

  • Czytaj także: Zimowe igrzyska bez prawdziwego śniegu. Oto nowa rzeczywistość

Raport przygotowany przez Climate Central pokazuje, iż włoski kurort Cortina d’Ampezzo znacznie się ocieplił. Od 1956 roku, kiedy po raz pierwszy zorganizowano tam Zimowe Igrzyska Olimpijskie, średnia temperatura lutego wzrosła o 3,6 st. C. W latach 1971–2019 zmiana klimatu doprowadziła do tego, iż w Cortinie jest średnio o około 15 centymetrów śniegu mniej. To bezpośredni efekt emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.

Zmiany średniej miesięcznej temperatury dla lutego w Cortina d’Ampezzo w latach 1956-2025. Źródło: Climate Central.

Nie wróży to niczego dobrego na przyszłość – zwłaszcza iż włoskie Alpy zmagały się z nietypowo ciepłymi warunkami już w okresie świątecznym. To wzbudziło obawy o trwające w tej chwili igrzyska.

Sportowcy zdają sobie sprawę z problemu globalnego ocieplenia

Inny raport – Olympics Torched, pokazuje, iż dalsze emisje CO2 doprowadzą do tego, iż w ciągu najbliższych lat region Cortina d’Ampezzo utraci znaczną część swojej zimowej pokrywy śnieżnej. Oczywiście ucierpią nie tylko włoskie kurorty, ale również wiele innych miejsc na świecie.

Perspektywy dalszego ocieplania się klimatu, to już nie tylko obawy naukowców. Martwią się tym sami uczestnicy igrzysk, a wielu z nich angażuje się na rzecz walki ze zmianami klimatu.

Na przykład Hugo Inglis, nowozelandzki hokeista, który działa na rzecz ochrony klimatu. W 2025 roku odbierając nagrodę IOC Climate Action Awards 2025 powiedział:

– Ta nagroda to ogromny dowód wiarygodności. Filantropia to biznes oparty na relacjach. Sportowcy ufają ludziom. Partnerzy ufają systemom. Takie wyróżnienie pomaga pokazać, iż budujemy coś wiarygodnego w całym ekosystemie sportowym. jeżeli zastosujemy tę samą dyscyplinę, ambicję i pracę zespołową, co w sporcie, do działań na rzecz klimatu, wyniki mogą być znaczące.

Realia zimowych igrzysk

Autorzy raportu szacują, iż same Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 wygenerują około 930 tys. ton CO2. Blisko połowa z tego, to emisje związane z dodarciem droga lotniczą na igrzyska. Oczywiście takie ilości nie wpłyną na klimat, gdyż globalne emisje CO2 to ponad 35 mld ton rocznie. Jest to jednak pewien symbol, który każe zastanowić się nad postępowaniem naszej cywilizacji. Tym bardziej iż ponad 900 tys. ton CO2 to nie wszystko.

Jak wiemy, igrzyska olimpijskie są przez kogoś finansowane, tak jak każda inna duża impreza masowa. Sponsorzy tych imprez są oczywiście z tego powodu reklamowani, a są nimi ci, którzy mają istotny wpływ na rosnące na Ziemi temperatury.

Głównym sponsorem jest Eni – włoski koncern paliwowy, jeden z największych producentów paliw płynnych w Europie. Kolejnym jest Stellantis, właściciel marek takich jak Fiat, Alfa Romeo, Maserati czy Peugeot. Na liście znajduje się również ITA Airways, włoski narodowy przewoźnik lotniczy.

Sportowcy nie pozostają obojętni. W ramach akcji Ski Fossil Free napisali list otwarty. W mim apelują do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOI) oraz Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS), by te przed następnym sezonem zimowym przedstawiły raport na temat dopuszczalności marketingu paliw kopalnych odnośnie zimowych imprez sportowych.

– Uważamy, iż łącząc sporty zimowe z firmami zajmującymi się paliwami kopalnymi, narażamy się na ryzyko zanegowania powiązań między naszymi sportami a szkodliwym wpływem produktów, które ci sponsorzy sprzedają – piszą sportowcy.

  • Czytaj także: Amsterdam zabrania reklamowania diesli i tanich lotów. Chce je traktować jak papierosy

Zwykli ludzie też zdają sobie z tego sprawę

Badanie przeprowadzone na zlecenie New Weather Institute pokazuje, jak duża jest wbrew pozorom świadomość ekologiczna społeczeństwa. Z danych wynika, iż dwie trzecie respondentów z Włoch i Francji deklaruje poważne zaniepokojenie utratą pokrywy śnieżnej w wyniku zmian klimatu. Warto dodać, iż Francja będzie gospodarzem zimowych igrzysk już za cztery lata.

Respondentom nie podoba się również fakt, iż firmy odpowiedzialne za emisje CO2 sponsorują igrzyska. We Francji 83 proc. badanych uważa, iż organizatorzy sportów zimowych powinni zaprzestać reklamowania firm przyczyniających się do wzrostu emisji gazów cieplarnianych. We Włoszech podobnego zdania jest 77 proc. respondentów. W innych krajach badania są podobne.

To zaskakujące duże liczby. Skąd taki duży sprzeciw ze strony zwykłych ludzi, kibiców, sportowców wobec sponsorowania igrzysk przez koncerny paliwowe?

– Od pożarów lasów po powodzie, skutki globalnego ocieplenia są coraz trudniejsze do zignorowania. Społeczeństwo europejskie jest już na tyle świadome, aby dostrzec rażącą sprzeczność w sponsorowaniu sportów zimowych przez tych samych trucicieli klimatu, którzy przyczyniają się do topnienia śniegu, od którego te sporty są uzależnione – komentuje Andrew Simms, dyrektor New Weather Institute, zapytany przez SmogLab.

Problem globalnego ocieplenia jest znacznie szerszy. To nie tylko kwestia wymierania niedźwiedzi polarnych, których na co dzień nie widzimy, czy zaniku odległych atoli koralowych.

– Ludzie kochają śnieg, jazdę na nartach i łyżwach i widzą, iż sponsorowanie zimowych igrzysk olimpijskich przez koncerny naftowe, których zanieczyszczenia zagrażają ich przyszłości, tylko pogarsza sprawę – zwraca uwagę Simms.

Czy MKOI coś z tym zrobi?

Pojawia się pytanie, czy Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdaje sobie sprawę z problemu. Zdaniem Simmsa – powinien.

– jeżeli Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie zdaje sobie sprawy, iż sponsorowanie zimowych igrzysk olimpijskich przez koncerny naftowe jest złe i szkodzi im samym, to musiał przez ostatnie trzy dekady ukrywać się w igloo. Nauka jest dostępna dla wszystkich. Wpływ zanieczyszczenia spowodowanego paliwami kopalnymi na zdrowie ludzi, przyrodę, utratę śniegu i lodu jest stale obecny w wiadomościach – mówi Simms.

Istnieje jednak nadzieja na zmianę. Wystarczy sięgnąć do przeszłości, gdy podobny problem dotyczył sponsorowania sportu przez przemysł tytoniowy.

– Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Calgary w 1988 roku były prekursorem zakończenia sponsorowania przez przemysł tytoniowy, gdy naukowe dowody szkodliwości tego produktu stały się niepodważalne. Nadszedł czas, aby zrobić to samo i zakończyć sponsorowanie sportu przez przemysł paliw kopalnych podczas igrzysk olimpijskich – uważa Simms.

Zdaniem dyrektora New Weather Institute zimowe igrzyska stoją dziś przed podobnym wyborem. Albo dostosują się do oczekiwań społeczeństw i realiów klimatycznych, albo będą tracić wiarygodność w oczach kibiców i sportowców.

Zdjęcie tytułowe: Olympics.org/materiały prasowe

Idź do oryginalnego materiału