Owce pod panelami: agrowoltaika łączy lepszą wełnę z czystą energią

7 godzin temu

Na farmie w okolicach Dubbo w Nowej Południowej Walii ponad 30 000 paneli słonecznych rozciąga się na 50 hektarach – a pod nimi spokojnie pasą się owce. Dla farmera Toma Warrena ten układ przestał być eksperymentem i stał się dowodem, iż rolnictwo i energetyka odnawialna nie tylko mogą współistnieć, ale wzajemnie się wzmacniać.

Warren współpracuje z francuską firmą Neoen od ponad dekady, dzierżawiąc ziemię pod farmę Dubbo Solar Hub produkującą około 20 megawatów energii – wystarczająco, by zasilić tysiące okolicznych domów. Przychody z dzierżawy są, jak sam przyznaje, wyższe niż cokolwiek, co mógłby osiągnąć z samego rolnictwa w tym rejonie.

Cień poprawia wełnę – o 15 procent

Niespodziewanym odkryciem okazały się korzyści dla samej hodowli. Panele chronią pastwisko przed ostrym słońcem i wahaniami pogody, dzięki czemu trawa rośnie równomierniej, dostarczając czystszej paszy. Efekt jest wymierny: wełna merynosów wypasanych pod instalacją jest lepsza jakościowo, a Warren odnotował około 15-procentowy wzrost przychodów brutto z tych owiec.

Hodowca Tony Inder, prowadzący około 6000 owiec na 4000 hektarach koło Wellington, potwierdza ten wzorzec. W jego przypadku działa też inny model biznesowy – wypasa owce bezpłatnie w zamian za utrzymywanie niskiej roślinności, co eliminuje koszty koszenia i pomaga właścicielom gruntów spełniać przepisy przeciwpożarowe.

Praktyka ta rozprzestrzenia się w całej Australii w szybkim tempie. „Wszystkie nasze farmy słoneczne w Nowej Południowej Walii mają teraz pasące się na nich owce” – mówi Emily Walker, liderka ds. rozwoju Neoen w NSW. Branża – jak dodaje – wchodzi w etap, w którym oddzielenie rolniczego użytkowania ziemi od energetyki słonecznej staje się praktycznie niemożliwe.

Symbolem tej skali jest farma New England Solar koło Uralla, gdzie około 6500 owiec pasie się wśród miliona paneli słonecznych na 1200 hektarach – obiektu zaprojektowanego od podstaw z myślą o integracji z hodowlą.

Zielona transformacja potrzebuje wsparcia

Australia zobowiązała się do ograniczenia emisji o 62–70% względem poziomów z 2005 roku do 2035 roku, inwestując miliardy w energię słoneczną i wiatrową. Odnawialne źródła pokrywają dziś około 40% krajowej produkcji energii elektrycznej, ale kraj wciąż w dużej mierze opiera się na paliwach kopalnych. Karin Stark z Farm Renewables Consulting podkreśla, iż potrzebne jest większe finansowanie zachęcające do podwójnego użytkowania ziemi. „Rolnicy widzą, iż można kontynuować uprawę i być produktywnym” – mówi. Agrowoltaika coraz wyraźniej pokazuje, iż nie trzeba wybierać między jedzeniem a energią.

Idź do oryginalnego materiału