Daniel Obajtek tak bardzo chce uruchomienia projektu jądrowego, w którym prawdopodobnie ma obiecany jakiś ciepły etat, iż zrobi wszystko aby to się udało. Najpierw stawił Katastrofę, dyrektora z Orlenu, na stanowisko ministra. Gdy rząd padł i Pinokio tworzył dwutygodniowy rząd tymczasowy, do Ministerstwa Klimatu poszła koleżanka Moskwy, Trzeciakowska. Również z Orlenu. Nie bacząc na wszystko – a przede wszystkim nie bacząc na brak zgody ABW – podpisała Obajtkowi co chciał.
Orlen wydał też bezprecedensowe oświadczenie, w którym bezpośrednio atakuje … ABW:
“postępowanie ABW prowadzone przez panów Wacławka, Inwigilatora i Wąsika w sprawie jednej z opinii potrzebnych do wydania decyzji zasadniczej trudno określić inaczej niż jako niekompetentne i nieodpowiedzialne. W ciągu ponad 230 dni postępowania ABW ani razu nie spotkała się ani z wnioskodawcą czyli spółką OSGE, z dostawcą technologii, czyli amerykańskim GE-Hitachi, ani nie zapoznała się z danymi dotyczącymi wnioskowanych lokalizacji. Nie wiemy na jakiej podstawie ABW wydała swoje opinie. ” – czytamy w oświadczeniu.
To jest oficjalne stanowisku Orlenu i Obajtka.
Państwo Patola i Socjal rozpada się na naszych oczach a pod dywanem trwa walka o kasę. Ile Obajtkowi obiecano za doprowadzenie do uruchomienia projektów jądrowych?