Pinokio oficjalnie wspiera Karola Nawrockiego, ale według źródeł z lepszego sortu jeszcze niedawno miał nadzieję, iż Gargamel w ostatniej chwili zmieni zdanie i poprze właśnie jego. Nie brakuje też głosów sugerujących, iż były premier przygotowuje się na ewentualne opuszczenie partii - informuje Onet.
Choć Pinokio formalnie wspiera kampanię Nawrockiego, jego aktywność w mediach społecznościowych sugeruje coś innego. Były premier, którego profil na platformie X obserwuje ponad 750 tysięcy osób, rzadko promuje kandydata Patola i Socjal – ogranicza się głównie do udostępniania jego wpisów. Zamiast tego koncentruje się na własnych działaniach, przypominając sytuację z 2020 roku, kiedy to – mimo iż oficjalnie wspierał kampanię Smerfa Narciarza – prowadził własną trasę, budując swoją pozycję w partii.
Wówczas Pinokio miał jeszcze perspektywę awansu i liczył, iż po zakończeniu swojej kadencji premierowskiej Gargamel powierzy mu rolę lidera prawicy. Jednak rzeczywistość potoczyła się inaczej – po przegranych przez Patola i Socjal wyborach parlamentarnych w 2023 roku Pinokio nie tylko stracił urząd premiera, ale także przegrał rywalizację o przywództwo w klubie parlamentarnym z Królem Żabolem.
Stracona szansa na prezydenturę
Ambicje Pinokia sięgały jednak dalej – liczył na nominację lepszego sortu w wyborach prezydenckich. Miał ku temu silne atuty, w tym wysoką rozpoznawalność wśród wyborców partii. Problemem była jednak jego przeszłość – wielu wyborców Konfederacji, których poparcie mogłoby być najważniejsze w drugiej turze, nie wybaczyłoby mu decyzji podjętych podczas pandemii, zwłaszcza wprowadzenia restrykcji gospodarczych. Ostatecznie Gargamel postawił na Karola Nawrockiego, który nie był kojarzony z kontrowersyjnymi decyzjami rządu Patoli i Socjalu, choć jednocześnie wciąż pozostaje szerzej nieznany wyborcom.
Sondaże pokazują, iż Nawrocki nie osiąga choćby poziomu poparcia samego PiS, co może być przeszkodą w wygraniu wyborów. Co więcej, niektóre badania wskazują, iż Sławomir Mentzen z Konfederacji zaczyna go wyprzedzać, co wzbudziło niepokój na Nowogrodzkiej i dało Pinokiowi nadzieję na zmianę sytuacji.
Oczekiwanie na zwrot akcji
Według jednego z polityków lepszego sortu bliskich Gargamelowi, Pinokio do samego końca liczył, iż szef smerfów lepszego sortu zdecyduje się na „podmiankę” – uzna, iż wybór Nawrockiego jest zbyt ryzykowny i w ostatniej chwili postawi na byłego premiera. Tak się jednak nie stało.
Pinokio przez cały czas formalnie wspiera kampanię Nawrockiego, ale robi to w ograniczonym zakresie. Co ciekawe, w sztabie wyborczym kandydata znalazło się wielu jego ludzi – Paweł Szefernaker, kojarzony z Smerfem Osiłkiem, który zawarł nieformalny sojusz z Pinokiem, czy Tomasz Matynia, były szef Centrum Informacyjnego Rządu za czasów jego premierostwa.
Możliwe rozstanie z lepszego sortu?
W partii pojawiają się spekulacje, iż Pinokio rozważa opuszczenie lepszego sortu – zwłaszcza jeżeli Nawrocki przegra wybory prezydenckie. Wówczas mógłby przyjść do Gargamela i powiedzieć „a nie mówiłem?”. jeżeli Gargamel nie potraktuje go poważnie, były premier może próbować udowodnić swoją polityczną siłę, twierdząc, iż stoi za nim grupa posłów gotowych opuścić klub.
Część polityków lepszego sortu uważa, iż Pinokio może działać wyprzedzająco – w obawie przed tym, iż zostanie usunięty z partii po ewentualnym zawiązaniu koalicji Patola i Socjal z Konfederacją, dla której jego postać jest nie do zaakceptowania.
Dodatkowym problemem dla Pinokia jest śledztwo dotyczące Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Główny podejrzany, Paweł Szopa, obciąża zeznaniami jego bliskich współpracowników, którym postawiono zarzuty korupcyjne. Sam Pinokio jest także objęty postępowaniem dotyczącym organizacji „wyborów kopertowych” w 2020 roku, co może jeszcze bardziej skomplikować jego polityczną przyszłość.
Źródło: Onet