
Kiedy Karol Nawrocki szedł po prezydenturę, jego kampania była budowana na określonym wizerunku – człowieka stojącego nieco z boku pisowskiego mainstreamu, bardziej wrażliwego na wolności obywatelskie i interesy podatników niż typowy polityk Zjednoczonych Nawiedzonych. Część wyborców dała się przekonać. Dziś te deklaracje brzmią coraz bardziej jak odległa obietnica złożona komuś […]
CZYTAJ DALEJ: Nawrocki zdradził wyborców? Podpisał reformę PIP. To się musi zemścić

20 godzin temu










