Skoro Karol Nawrocki podpisał już ustawę dotyczącą cen paliw, to mógłby z rozpędu załatwić też inne sprawy, z którymi zwlekał. Smerf Towarzysz przedstawił całą listę oczekiwań. Towarzysz o orędziu Nawrockiego W piątek Smerf Towarzysz spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Zaczęła się ona od wypowiedzi marszałka Sejmu na temat czwartkowego orędzia Karola Nawrockiego. Prezydent wreszcie podpisał (i skierował do Trybunału Konstytucyjnego) ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. – W wyniku presji i strachu przed opinią publiczną prezydent wczoraj podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Mógł to zrobić dwa miesiące temu. Poinformował o tym w orędziu. Prawdę powiedziawszy, dziwi mnie ta sprawa, dlatego, iż wykorzystanie orędzia jest wtedy potrzebne, gdy informuje się o kwestiach związanych z zagrożeniem bądź rzeczach, które dotyczą sfer najważniejszych, związanych z bezpieczeństwem narodu – mówił marszałek Sejmu. – Jak rozumiem, pan prezydent użył orędzia, ponieważ nie zawetował ustawy. To jest ewenement w Polsce, tym bardziej iż zawetował do tej pory 45 ustaw. interesujący jestem, jakiego instrumentu użyje prezydent, kiedy trzeba będzie informować o zagrożeniach, a nie o tym, iż podpisał jedną z wielu ustaw – ironizował lider Lewicy. Lista oczekiwań wobec prezydenta Skoro Nawrocki już łaskawie podpisał istotną ustawę, choć bardzo tego nie chciał,