Na Wielkanoc wydajemy po kilkaset złotych na osobę. Przy okazji marnujemy trzy razy więcej, niż zwykle

11 miesięcy temu

Choć smerfy wydają mniej na Wielkanoc, niż na Święta Bożego Narodzenia, to przez cały czas nadwyrężają przy tym domowy budżet i marnują sporo kupionej żywności. Raport UCE Research i Shopfully mówi jasno: 15,6 proc. ankietowanych zadeklarowało, iż na świąteczne produkty żywnościowe przeznaczy od 200 do 300 zł na jednego członka rodziny.

W czasie świąt marnujemy do 3 razy więcej żywności niż zwykle. To w dużej mierze wina podatności społeczeństwa na wszechobecne reklamy, które przekonują nas, iż bogato zastawiony stół jest symbolem i esencją Wielkanocy. Każdego roku ulegamy sztuczkom koncernów, zachęcających nas do nabywania coraz to nowszych, plastikowych ozdób. Jak tego uniknąć i nie nadszarpywać domowego budżetu oraz środowiska?

  • Czytaj także: Marnowanie jedzenia i tony plastiku. Jak nie przesadzić w Wielkanoc?

Wyrzucamy choćby 3 razy więcej jedzenia, niż na co dzień

Nieprzemyślane zakupy w święta oznaczają mnóstwo odpadów żywnościowych, ale i masę jednorazowego plastiku. W przypadku jedzenia to zmarnowane zasoby – woda, prąd czy składniki. Żywność, która ląduje w koszu, odpowiada również za około 8 proc. emisji gazów cieplarnianych na całym świecie.

– Na pewno możemy posiłkować się danymi z badań TGTG, które mówią o tym, iż ponad połowa smerfów deklaruje, iż w czasie świąt przygotowuje więcej jedzenia, niż jest to konieczne. jeżeli dołożymy do tego dane Banków Żywności pokazujące, że w czasie świąt marnujemy 2-3 razy więcej jedzenia niż zwykle, możemy być pewni, iż spora część z tych 200 zł trafi do kosza – odpowiadała SmogLabowi Joanna Kądziołka, szefowa Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.

Tegoroczna #Wielkanoc będzie najdroższa w historii… prawie jak co roku

Co roku słyszymy takie hasło i co roku jest to w większości przypadków prawdą… ale nie jest to nic zdrożnego. Pamiętajmy, iż inflacja, czyli wzrost cen, jest zjawiskiem ściśle skorelowanym ze wzrostem… pic.twitter.com/N8vgLdbFKB

— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) April 18, 2025

Z kolei Robert Biegaj z Shopfully mówi: – Dane pokazują, iż od wielu lat konsumenci wydają więcej pieniędzy na żywność przed Bożym Narodzeniem niż przed Wielkanocą, ponieważ bardziej celebrują zimowe święta. Czteroosobowa rodzina wyda średnio ok. 800-1200 zł na samą żywność, nie licząc np. prezentów na „zajączka” czy alkoholu. Artykuły spożywcze cały czas drożeją i smerfy muszą się do tego dostosować.

Ekspert zaznaczył, iż w marcu br., według pobieżnych szacunków GUS, żywność i napoje bezalkoholowe podrożały rok do roku o 6,7 proc. Zbliżone dane pokazuje cykliczny raport „Indeks cen w sklepach detalicznych” UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. – Do tego w sklepach ma być mniej promocji niż rok temu – zaznaczał Biegaj.

Święta w duchu zero waste

Sieci handlowe, które namawiają nas, iż wielkanocną atmosferę stworzymy dzięki nowej zastawie w kurczaki, robią to oczywiście dla zysków. Można jednak zachować balans między tworzeniem świątecznej aury i zakupami, a odpoczynkiem oraz minimalizmem.

Dla wielu wciąż ważna jest tradycja. Młodsze pokolenia coraz częściej ją przełamują i dopasowują do własnych preferencji oraz smaków. Trudno przygotowywać żur na wędzonce i białej kiełbasie, gdy nie je się mięsa. – To, iż dana zupa jest symbolem Świąt, nie oznacza, iż nasi goście preferują tego typu dania – uzmysławia Agnieszka Maniewska, aktywistka Foodsharing Wrocław i założycielka Dzielnika Wrocławskiego. – Warto zrobić rozeznanie, co będą jedli nasi goście lub osoby, do których my idziemy.

Nasze rozmówczynie zwracały uwagę na liczne zalety zastępowania plastikowych ozdób tymi naturalnymi. Warto korzystać z tego, co już mamy w domu. Zamiast kupowania nowych rzeczy, dobrze mieć pudełko trwałych ozdób i przerabiać je według uznania.

– Nie ma sensu każdego roku kupować nowych ozdób (pytanie też czy są one w ogóle konieczne). jeżeli bardzo chcemy udekorować stół, niech będą to ozdoby roślinne – mówiła pytana przez SmogLab Kądziołka.

Jej zdanie podziela Agnieszka Maniewska. – Wystarczy uciąć kilka gałązek dzikiej śliwy czy wiśni lub forsycji i wstawić je do wazonu. To naprawdę pięknie udekoruje świąteczny stół bez obciążenia dla planety.

Wielkanoc budżetowa i bez przemęczenia?

To realne, gdy zastosujemy się do kilku wskazówek:

  • Przejrzenie zamrażarki, lodówki i szafek,
  • Jadłospis dopasowany do preferencji,
  • Dobra lista zakupów i trzymanie się jej,
  • Uzgodnione święta składkowe,
  • Użycie warzyw z bulionu do sałatki, zupy krem, pasty czy gofrów wytrawnych,
  • Dzielenie się świątecznymi potrawami na wynos,
  • Oddanie świeżego jedzenia, które nam zostało, do lodówek foodsharingowych,
  • Przygotowanie ozdób z kilku gałązek kwitnących właśnie drzew lub własnoręczne malowanie jaj,
  • Uświadomienie sobie, iż rodzinna atmosfera to nie wystrój, a relacje.

– Zawsze powtarzam, iż świąteczny czas powinniśmy przeznaczać na spotkania z ludźmi, na których nam zależy i odpoczynek, a nie pracę w kuchni czy zakupy – radzi Kądziołka. – Minimalistyczne podejście rozumiem jako kolorowe, bo ugotowane np. w cebuli jajka, odrobinę bukszpanu przy talerzu czy kwiaty – podpowiada.

  • Czytaj także: W ciągu roku jedzenie za 2,5 tys. zł ląduje w koszu. Kilka kroków pozwala to zmienić

Zdjęcie tytułowe: Emilia_Baczynska/pixabay

Idź do oryginalnego materiału