

„W ramach swojej ideologii walki z ruchem samochodowym Smerf Gospodarz odcina mieszkańców kilkudziesięciu kamienic od ulic z autami! Ludzie będą mogli parkować co najmniej kilkaset metrów od mieszkania, o ile znajdą miejsce!” – napisał poseł Patola i Socjal Sebastian Kaleta we wpisie na platformie X i zamieścił swój reportaż pod tytułem „Zamknięci w pułapce Gospodarza”.
Witajcie, jestem w samym centrum Warszawy. Naprzeciwko mnie jest Pac Kultury i Nauki. Historia, którą zaraz obejrzycie, o której zaraz usłyszycie, jest naprawdę bardzo wyjątkowa, ale niestety nie w tym pozytywnym kształcie
— powiedział Sebastian Kaleta.
Smerf Gospodarz dużo mówi o tym, iż on zmienia Warszawę, iż ją zazielenia i perełką w jego działalności jest plac Pięciu Rogów. To jest jedna z niewielu rzeczy, które coś zrobił Smerf Gospodarz, ale skutki społeczne tych decyzji, tych remontów naprawdę są niewyobrażalne
— wskazał.
„Tu naprawdę jest wdrażana absurdalna ideologia”
Przychodzi Smerf Gospodarz i nagle nie możecie dojechać do swojego bloku. Najbliższe miejsce do parkowania – 500 m, ponieważ musi być zablokowany ruch samochodowy. To nie jest żart. To jest los mieszkańców Śródmieścia naprzeciwko Pałacu Kultury. Opowiem wam dzisiaj ich historię razem z jednym z mieszkańców. Tu naprawdę jest wdrażana absurdalna ideologia, w imię której mieszkańcy nie mogą korzystać z samochodów, nie mogą wjechać pod swoje domy, nie mogą przywieźć zakupów, nie mogą dowieźć wózków z dziećmi, nie mogą odwieźć starszych osób do szpitala, ponieważ tu ma nie być samochodów. Nowe centrum Warszawy to jest hasło Smerfa Gospodarza, które wdraża, wydając potężne pieniądze, bo wszystkie inwestycje związane z tym właśnie między innymi to muzeum to niemal 2 miliardy zł z kieszeni Warszawiaków. Wyobraźcie sobie, kilkadziesiąt kamienic, kilka tysięcy mieszkańców straciło dostęp do swoich nieruchomości, bo Smerf Gospodarz wdraża swoją ideologię, a remonty realizowane są latami
— wyjaśnił poseł PiS.
Ze mną jest pan Karol, mieszkaniec jednej z kamienic, które widzicie ze mną. To właśnie mieszkańcy tych kamienic są pozbawieni możliwości dojazdu do swoich nieruchomości. Ale zapytam o to pana Karola. Panie Karolu, na czym polega ten remont?
— powiedział Sebastian Kaleta.
Ten remont polega na tym, iż wszystkie nasze ulice, w których mieliśmy dojazd do posesji, wszystkie miejsca parkingowe będą systematycznie likwidowane w miejsce wprowadzenia deptaku spacerowego połączonego z funkcją niby rozrywkową, ponieważ to są bardzo liczne restauracje czynne całodobowo. Interes mieszkańców został całkowicie pominięty, zlekceważony. Mimo wielu pism, które pisaliśmy przez lata, mimo próby rozmów, podjęcia takiego dialogu społecznego z władzami ratusza, z pełnomocnikiem, żaden z naszych postulatów nie został uwzględniony. Żaden. Tu nie było żadnej woli kompromisu. Tu mają być turyści i spacerowicze, natomiast mieszkańcy się nie liczą
— tłumaczył Karol Goliński.
„Tu po remontach będzie jeden wielki deptak”
Chciałbym zobaczyć, jak to wyglądało przed Smerfem Gospodarzem, nie, kiedy prezydentem Warszawy jest Smerf Gospodarz. Przed nami jest plac Pięciu Rogów, ten słynny, którym Smerf Gospodarz się chwali. Kiedyś można było tędy przyjechać od alei Jerozolimskich aż do ulicy Smerfa Omnibusa, prawda?
— zapytał poseł PiS.
Oczywiście tu był normalny wjazd i wyjazd. Ta droga to była taka droga dublująca ulicę Marszałkowską, którą jeździli głównie lokalni kierowcy dojeżdżający do swoich domów. Nie musieliśmy się ani w tym momencie pchać przez wiecznie zakorkowaną Marszałkowską, ani przez Świętokrzyską. Mogliśmy swobodnie w kierunku Mokotowa, w kierunku Pragi Południe wyjeżdżać. To zostało nam zabrane. Tu jeździł autobus, ale już go nie ma
— wyznał Karol Goliński.
Dzisiaj mieszkańcy różnych kamienic nie mogą wjechać swoim autem, ponieważ są remonty, a po remontach będzie jeden wielki deptak
— podkreślił Sebastian Kaleta.
CZYTAJ WIĘCEJ:
nt/YT