![]()
25 stycznia na kanale „Duży w Maluchu” pojawił się nowy wywiad, którego gościem był Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. Cała rozmowa trwa ponad godzinę i poruszane są w niej różne zagadnienia. Natomiast rozmowa zyskała ogólnokrajową popularność ze względu na to, co wydarzyło się na jednym z przejść dla pieszych. Wydaje mi się, iż ta rozmowa dała nam kolejną cenną lekcje.
Spis treści:
- Waldemar Żurek gościem kanału „Duży w Maluchu”
- Sytuacja, o której mówi cała Polska
- Przyczynek do dyskusji
Minister Żurek w Maluchu
Kanał „Duży w Maluchu” na YouTube łączy zamiłowanie do motoryzacji z niezwykle interesującymi rozmowami. Założyciel kanału, Filip Nowobilski, zaprasza do Fiata 126p najróżniejszych gości i przeprowadza z nimi wywiady na tematy wszelakie. Tym razem gościem w Maluchu był Waldemar Żurek, obecny minister sprawiedliwości. Panowie poruszali mnóstwo wątków, m.in. dot. Strefy Czystego Transportu w Krakowie, podatku katastralnego, oświadczeń majątkowych… ale też wielu innych tematów.
fot. wirestock / freepik.comDla wielu osób wszystko to będzie miało mniej istotne znaczenie od sytuacji, która lotem błyskawicy przedostała się do niemal wszystkich mediów w kraju. Około 48 minuty wywiadu panowie się przesiadają. Za kierownicą zasiadł minister Żurek. Około 59 minuty i 10 sekundy nagrania dochodzi do rzeczonej sytuacji. Kobieta, prawdopodobnie trzymająca w ręku telefon, wchodzi na przejście dla pieszych. – Proszę uważać – mówi założyciel kanału. – Co się stało? – pyta minister. – Przejechał pan prawie po tej pani – tłumaczy Nowobilski. – Nie no gdzie, pani była jeszcze daleko od nas – twierdzi Waldemar Żurek.
W czym problem?
Nie będę tutaj rozstrzygał tego, kto zachował się dobrze, a kto źle. Cieszę się z tego, iż do przestrzeni publicznej powraca temat przepisów w obrębie przejść dla pieszych. Przepisów, które moim zdaniem są złe i od samego początku nadają się do zmiany. Czy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powinien zachować się tutaj inaczej? Nie mnie to oceniać – natomiast… to kolejna sytuacja, która skłania nas do dyskusji. Nie tylko na temat tego, czy przepisy są odpowiednie. Ale również na temat tego… czy takie wywiady w ogóle powinny mieć miejsce?
fot. freepik.comZastanawiam się, czy nagrywanie takich rozmów, wywiadów na bardzo istotne, angażujące tematy, akurat w samochodzie, to na pewno dobry pomysł? jeżeli korzystacie z zestawu głośnomówiącego w samochodzie, pewnie dobrze znacie takie uczucie. Rozmawiacie z kimś w taki sposób 5, czy 10 minut i… po wszystkim zdajesz sobie sprawę z tego, iż nie pamiętasz drogi. Nie masz pojęcia, co się działo. Kierowca z natury powinien skupiać się na drodze, a nie na tłumaczeniu jakichś istotnych kwestii. Oczywiście nie twierdzę, iż nie da się tego pogodzić. Natomiast zawsze mowa tutaj o jakimś dzieleniu koncentracji i uwagi. Dlatego też koniec końców w mojej głowie pojawia się takie pytanie – czy taki format wywiadów aby na pewno jest odpowiedni? Przede wszystkim, czy jest on bezpieczny? Nie tylko w formule, w której to gość zasiada za kierownicą, bo przecież drugiej strony dotyczy to tak samo.
Zdjęcie główne: rawpixel.com / freepik.com

2 godzin temu



