Do realizacji zaplanowanych na dziesięć lat działań mających na celu „ożywienie” jedynego w naszej części regionu śródmiejskiego jeziora szykują się władze Nowogardu. W marcu wiadomo będzie, czy uda się podjąć to wyzwanie.
W przeszłości Jezioro Nowogardzkie było głównym „odbiorcą” ścieków bytowych z miasta, a do dzisiaj po praktycznie każdym intensywniejszym deszczu, gdy zwyczajowo dochodzi do mieszania ścieków z kanalizacji ogólnospławnej ze ściekami z kanalizacji deszczowej. Efektów takie stanu rzeczy nietrudno się domyślić: wszystkie wyniki badań wskazują na zły stan wody.
Czy uda się akwen ożywić? Jest na to szansa, ogłoszony został bowiem przetarg na przeprowadzenie rekultywacji jeziora dzięki metod wskazanych w planie opracowanym przez dr inż. Ewę Osuch oraz dr inż. Andrzeja Osucha z Katedry Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.


Działania w nim opisane rozłożone są na 10 lat, z zakładają między innymi:
- naprawę i modernizację zepsutego aeratora o napędzie wiatrowym,
- dostarczenie i montaż na Jeziorze Nowogardzkim systemu napowietrzania wód przydennych, składającego się z 2 aeratorów o zasilaniu słonecznym,
- zarybianie gatunkami ryb drapieżnych (szczupak, sandacza),
- nasadzenia ramenic (rodzaj glonów).
Więcej na ten temat wiadomo będzie w marcu.

1 dzień temu










26-02-25.webp)



