Na terenach Nadleśnictwa Rokita przybywa rysi. Być może, trzymajcie za to kciuki, za kilka miesięcy pojawią się tam ich kocięta.
Sygnały o rysiach, które odwiedzały okoliczne tereny, docierały do pracowników Nadleśnictwa Rokita kilka razy. W listopadzie, o czym informowaliśmy, bezdyskusyjnie ten fakt potwierdzono, udało się bowiem sfotografować pilnującą upolowanej wcześniej sarny samicę, której nadano imię Jule. I ta historia ma ciąg dalszy.
– Stało się. Myśleliśmy, iż Jule będzie samotna. Ale dzięki Zachodniopomorskiemu Towarzystwu Przyrodniczemu swoją obecnością zaszczycił nas urodzony na wolności samiec Lolek. Teraz proszę Was wszystkich, trzymajcie kciuki, aby tych dwoje odnalazło swoje tropy, zapachy i aby w ich oczach zabłysnąć mógł promyk kociej miłości. A jak się uda, to za kilka miesięcy spotkamy na leśnych ścieżkach nie tylko młode liski, wilczęta, borsuczęta, ale kocięta rysia – napisał prowadzący fotobloga Leśne Ścieżki Rafał Pajestka z Nadleśnictwa Rokita, który moment wypuszczania Lolka na wolność uwiecznił na zdjęciach.


Ryś to największy kot europejski, w Polsce jest pod ochroną. Do bytowania potrzebuje rozległych obszarów leśnych, na mokradłach, bagnach i obszarach poprzecinanych rzekami i jeziorami, gdzie może odpocząć (jeden osobnik wymaga około 250 km2).
Dorosłe rysie to samotniki. Młode rodzą się na przełomie maja i czerwca, z matką pozostają aż do pełnej samodzielności. Pokarm rysia stanowią głównie sarny, jelenie, młodociane łosie, dziki ale także mniejsze ssaki: zające, bobry, myszy oraz ptaki.
Zachęcamy do zajrzenia na Leśne Ścieżki z pięknymi fotografiami przyrodniczymi Rafała Pajestki, a także fanpage Nadleśnictwa Rokita, gdzie również pojawia się wiele ciekawych informacji.

1 dzień temu















