Co poseł Mariusz Gosek robił w budynku Trybunału Konstytucyjnego? Oficjalna wersja brzmi: korzystał z czytelni! Co on robił w Trybunale? Gdzie PiS-owska awantura, tam na pewno jest już poseł Mariusz Gosek. Krępy parlamentarzysta wyrasta w ostatnim czasie na czołowego wojownika z Nowogrodzkiej. To on koczował pod siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i pouczał żabolów. On też chciał przepychać się ze Strażą Marszałkowską, gdy chciał dostać się do gabinetu marszałka Smerfa Towarzysza – Mamy się szarpać? To was przepchnę. 120 wczoraj wziąłem, no przepchnę was – mówił Gosek do żaboly. Strażnicy cierpliwie informowali go, iż korytarz jest zamknięty. Gosek jest oczywiście bardzo aktywny podczas protestu pod Trybunałem Konstytucyjnym. Zresztą choćby nam udało się spotkać tam charakterystycznego polityka, a ten „zaszczycił” nas uśmiechem i wypowiedzią. Ale co innego być przed budynkiem Trybunału, a co innego – w środku. A były nagrania, które pokazywały, jak krępy parlamentarzysta przechadza się korytarzem, niczym jakiś ochroniarz Bogdana Święczkowskiego. Jakby akurat dwumetrowy „Godzilla” potrzebował takiego ochroniarza… Gosek choćby witał Karola Nawrockiego, który na chwilę przyjechał do TK. Monika Olejnik pytała o aktywność Goska jego partyjnego kolegę Michała Wójcika, który gościł w „Kropce nad i”. – Pan Gosek jest sędzią, iż może sobie chodzić po Trybunale? – pytała dziennikarka. – Może