Fot. Shareinfo.plInwestycja w pompę ciepła lub nowoczesny piec gazowy miała być gwarancją spokoju i oszczędności. Okazuje się jednak, iż w 2026 roku unijne przepisy stawiają wielu właścicieli domów pod ścianą.
Wiele pomp ciepła zamontowanych w ostatnich latach pracuje na tak zwanych f-gazach. Są to czynniki chłodnicze, które Unia Europejska zamierza całkowicie wyeliminować ze względu na ich szkodliwy wpływ na klimat. Dla właścicieli oznacza to ogromne kłopoty w niedalekiej przyszłości.
Gdy dojdzie do awarii urządzenia, serwisowanie może okazać się niemożliwe lub bardzo drogie z powodu braku dostępności starych czynników na rynku. W skrajnych przypadkach jedynym wyjściem będzie zakup nowej pompy opartej na naturalnych czynnikach.
Gigantyczne koszty ewentualnej wymiany
Koszty takiej operacji wraz z niezbędną modernizacją instalacji mogą sięgnąć choćby 150 tysięcy złotych. Osoby, które zdecydowały się na kotły gazowe, również muszą przygotować się na wydatki.
Od 2027 roku wejdzie w życie system ETS 2, czyli podatek od emisji z budynków mieszkalnych. Oznacza to, iż paliwa kopalne, w tym gaz ziemny i węgiel, zostaną obłożone dodatkową opłatą węglową. W skali roku rachunki wzrosną o kwoty liczone w tysiącach złotych.

9 godzin temu











