„Biometan – wielki nieobecny w polskim sektorze energetycznym”

2 godzin temu

Uruchomienie potencjału polskiego biometanu leży w interesie wszystkich – rządu, przedsiębiorców i społeczeństwa. Nie bez powodu w Sejmie odbyło się spotkanie, na którym szukano odpowiedzi na pytanie, jak to zrobić.

Czwartkowemu posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Energii i Wodoru przewodniczył poseł Ireneusza Zyska. Temat spotkania to: „Biometan – strategiczna rezerwa polskiej energii. Jak przekuć niewykorzystany potencjał w rozwój gospodarczy? Rekomendacje Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych DISE w zakresie zielonego gazu”.

Polski zielony gaz

Biometan ma wiele niekwestionowanych zalet. To paliwo produkowane lokalnie, obniżające zapotrzebowanie na zakup gazu ziemnego, a więc ograniczające problem importu paliw kopalnych. To też jedyna bezpośrednia alternatywa dla gazu ziemnego, bo nie wymaga dodatkowych inwestycji, aby zatłaczać go do sieci. Powstaje z odpadów, dzięki czemu wprowadza wzorcowy model gospodarki obiegu zamkniętego.

9. Kongres Biometanu – sprawdź!

– Biogaz rolniczy jest najbardziej kaloryczny, a jego emisyjność może być ujemna. Z kolei wyprodukowany w instalacjach poferment może efektywnie zastąpić użycie nawozów mineralnych do użyźniania gleby. To bardzo istotne, bo nawozy są coraz droższe, a ich produkcja jest szkodliwa dla środowiska – wyliczała dr inż. Agata RoMarysia z DISE.

Ekspertka podkreślała też aspekt kosztowy wykorzystania kopalnianego gazu ziemnego – jego cena będzie rosła wraz ze wzrostem kosztów ETS. Tymczasem zapotrzebowanie na gaz ziemny będzie rosło, a wraz z nim także uzależnienie polskiej gospodarki.

– Biometan jest cennym surowcem, ograniczonym ilością dostępnego substratu. Z uwagi na to jego wykorzystanie powinno być przemyślane i zorientowane tylko na te sektory, w których nie ma alternatywnych metod dekarbonizacji – dodała ekspertka.

Największe hamulce rozwoju

Przedstawicielka DISE wskazuje na następujące bariery rozwoju rynku biometanu:

  • wysokie koszty inwestycyjne przy jednocześnie niestabilnym otoczeniu politycznym i prawnym,
  • wahania cen surowców cen surowców, energii i niedostateczne systemy wsparcia,
  • dostosowanie sieci gazowej do odbioru biometanu – warunki wydawane większości instalacji obniżają opłacalność takiej inwestycji,
  • brak aktualizacji rozporządzeń związanych z jakością gazu zatłaczanego do sieci,
  • niewystarczająca chłonność sieci gazowej,
  • długotrwała i skomplikowana ścieżka legislacyjna,
  • brak krajowej strategii zorientowanej wyłącznie na biogaz i biometan,
  • liczne protesty społeczne,
  • zaniedbania w gospodarce odpadowej – zwłaszcza w zakresie bioodpadów,
  • istniejące instrumenty wsparcia nie tworzą spójnego systemu.

Czytaj też: Ukraina – 111 mln m3 biometanu do końca 2025

Przedstawicielka DISE wskazuje na następujące oczekiwania rynku, które mogłyby pomóc w rozwoju tego OZE:

  • dedykowana strategia rozwoju dla biogazu i biometanu – jako źródła stabilne powinny posiadać inną strategię niż pogodozależne OZE,
  • ustalenie Narodowego Celu – doprecyzowanie i podtrzymanie ambitnych scenariuszy KPEiK,
  • deregulacja procedur administracyjnych,
  • współpraca operatorów sieci,
  • pierwszeństwo dla przyłączania instalacji biogazowych i biometanowych do sieci gazowej i energetycznej,
  • edukacja społeczeństwa i lokalnych samorządów.

Droga do gazowej niezależności

W KPEiK planowane jest uruchomienie produkcji biometanu na poziomie 1 mld m3 rocznie do 2030 r.

– W Polsce co roku powstaje 120 mln t obornika. Wystarczy, iż 1/4 tego substratu trafi do biometanowni i cel zostanie zrealizowany – powiedział prof. Jacek Dach. – jeżeli dla szacunków weźmiemy pod uwagę instalacje o mocy 1 MW, to do wyprodukowania 1 mld m3 biometanu potrzebujemy 500 instalacji – dodał.

Obecnie w Polsce zużywa się 20 mld m3 gazu ziemnego. Spodziewany jest jednak wzrost zapotrzebowania choćby do 27 mld m3 w latach 30. XXI wieku. Wiele elektrociepłowni będzie przechodzić na to paliwo, podobnie w domach ogrzewanie gazowe może zyskać na popularności. W efekcie wzrośnie popyt na gaz.

– Realistyczny potencjał produkcji biometanu wynosi ok. 3 mld m3, jednak należy traktować tę liczbę jako rozsądne założenie, a nie górną granicę. Potencjał technologiczny jest dużo wyższy – mówił Maciej Zaniewicz, analityk Forum Energii.

Forum Energii opracowuje raport pt. „Molekuły niezależności. Biometan jako niewykorzystany potencjał Polski”. W analizie zostanie przedstawiona m.in. rola biometanu w zapewnianiu krajowego bezpieczeństwa energetycznego.

Czytaj też: Dlaczego biogaz w Polsce potrzebuje promotorów? [WIDEO]

– w tej chwili 82% gazu ziemnego pochodzi z importu. Z tego powodu Polska jest bardzo wrażliwa na czynniki będące poza jej kontrolą – szoki cenowe, blokady dostaw, akty dywersji na infrastrukturze czy blokady morskie. To są ryzyka, na które mamy minimalny wpływ, ale ich oddziaływanie na gospodarkę może być głębokie i długotrwałe. Biometan ma w tym kontekście istotną rolę. jeżeli do 2040 r. zostanie zrealizowany scenariusz ambitny KPEiK, to ekspozycja Polski na czynniki zewnętrzne spadnie z 82% do około 50% – wskazywał Maciej Zaniewicz.

Raport Forum Energii analizuje także, w jaki sposób może to wpłynąć na przepływ kapitału. Wykorzystanie pełnego potencjału biometanu może sprawić, iż w krajowej gospodarce pozostanie 30-40 mld zł, które w tej chwili trafiają do Kataru czy USA.

Pozostaje też kwestia różnic cenowych. w tej chwili przez cały czas biometan jest stosunkowo drogi.

– Luka cenowa pomiędzy gazem ziemnym i biometanem jest znacząca. Na ten moment na międzynarodowych rynkach pojawia się nadprodukcja gazu ziemnego, a więc jego cena jest niska. Do późnych lat 30. nie możemy spodziewać się, iż biometan samodzielnie zyska konkurencyjność, jednak w latach późniejszych będzie to możliwe, ponieważ system wsparcia zadziała jak koło zamachowe rozwijające rynek – mówił Maciej Zaniewicz.

Pieniądze ze wsparcia trafią do gmin w postaci podatków, rozwiną krajową infrastrukturę i będą stanowić przychód dla krajowych przedsiębiorstw, które odprowadzają podatki w Polsce. Tym samym kapitał pozostanie w krajowej gospodarce.

Stabilność, którą dają tylko biogaz i biometan

– Znaleźliśmy się w sytuacji, w której flauta zagraża stabilności systemu energetycznego. W okresie jesienno-zimowym ratuje nas węgiel, ale w efekcie mamy największą emisyjność produkcji energii elektrycznej skali Europy – wyjaśnił prof. Jacek Dach z Uniwersytetu Przyrodniczego. – Z tego powodu produkty polskiego przemysłu będą miały gigantyczny ślad węglowy, co w dłuższej perspektywie będzie niszczyć ich rynkową konkurencyjność – ocenił.

Czytaj też: Chiński rynek biogazu: stan i kierunki rozwoju

Podobnie z ETS3 – produkcja biometanu może być sposobem na ograniczenie emisyjności rolnictwa. Zwłaszcza, iż Polska jest największym w Europie producentem obornika, który emituje znacznie więcej gazów cieplarnianych niż gnojowica.

– PSE wskazuje, iż po 2030 r. będzie nam brakowało 6-8 GW mocy w sieciach. Tymczasem biogaz mógłby zapewnić 13 GW stabilnej i sterowalnej energii elektrycznej – wskazał prof. Jacek Dach.

szef PSsiedzeniu Ireneusz Zyska podkreślał, iż konieczne są kampanie informacyjne, które otworzą rynek biogazu i biometanu. w tej chwili protesty są poważnym problemem jest niechęć społeczna, a rząd może zacząć popularyzować wiedzę na ten temat.

Wskazywał także na kwestie budowy biometanowni pod kątem administracyjnym. w tej chwili uzyskanie pełnej dokumentacji trwa choćby 4 lata. Aby budowa takich instalacji była rzeczywiście możliwa, taki proces powinien się zamknąć w najwyżej rok.

Idź do oryginalnego materiału