Gdy światowe mocarstwa kreślą palcem po mapie Arktyki, my postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda ona z perspektywy ośnieżonej ulicy w Nuuk. Polecieliśmy na Grenlandię, by skonfrontować polityczne ambicje i mity z rzeczywistością. Na miejscu, gdzie chleb kosztuje 20 złotych, a drogi kończą się tuż za rogatkami nielicznych miast, wielka geopolityka schodzi na drugi plan. Oto jak naprawdę żyje się na "wyspie wysp".