Zwolennicy Strefy Czystego Transportu ostrzegają: Referendum w jej sprawie nie będzie! Jej ograniczenie też będzie trudne

4 godzin temu

Prawo może pokrzyżować plany nowego prezydenta Krakowa Łukasza Gibały Dotyczące zmian w Strefie Czystego Transportu. jej zwolennicy ostrzegają, iż referendum dotyczące SCT jest prawnie wykluczone. Pod znakiem zapytania stoi również znaczące ograniczenie jej obszaru.

Na problem uwagę zwróciła Fundacja Frank Bold. – – Organizacja referendum lokalnego dotyczącego uchylenia lub zmiany uchwały
o SCT byłaby niezgodna z prawem – twierdzi Miłosz Jakubowski, radca prawny Fundacji Frank Bold.

Dlaczego referendum o SCT jest niemożliwe?

Fundacja Frank Bold podkreśla, iż niedopuszczalność referendum w sprawie likwidacji lub zmniejszenia strefy czystego transportu wynika z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wskazuje ono, iż nie rozstrzyga się w drodze referendum spraw uregulowanych w uchwale, w stosunku do której ustawa przewidywała (przewiduje) obligatoryjne konsultacje. Takie stanowisko jest ugruntowane zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądów administracyjnych. Z tego samego powodu za niedopuszczalne uznaje się m.in. przeprowadzanie referendów dotyczących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych wymaga, aby uchwałę w sprawie SCT poprzedzały konsultacje społeczne. W sprawie w tej chwili obowiązującej w Krakowie uchwały o SCT konsultacje odbyły się dwukrotnie.

Fundacja Frank Bold podkreśla zwraca też uwagę na inne przeszkody w realizacji obietnicy Łukasza Gibały dotyczącej referendum. Po pierwsze, zgodnie z ustawą o referendum lokalnym inicjatywa referendalna przysługuje wyłącznie dwóm podmiotom: organowi stanowiącemu danej jednostki samorządu terytorialnego (czyli, w przypadku Krakowa, radzie miasta) oraz grupie mieszkańców. Prezydent miasta nie ma inicjatywy referendalnej, zatem decyzję w sprawie realizacji jego obietnicy wyborczej musiałaby podjąć rada miasta, w której większość przez cały czas ma koalicja KO – Nowa Lewica.

Nawet jeżeli Rada Miasta poprze uchwałę o referendum w sprawie SCT, będzie ją mógł uchylić wojewoda. A jeżeli i on by tego nie zrobił, uchwałę zaskarżą do sądu zwolennicy SCT. I sąd może skutecznie zablokować zorganizowanie referendum w sprawie SCT.

Ograniczenie SCT bardzo trudne

Fundacja Frank Bold przypomina również, iż SCT to konieczność. A likwidacja lub znaczące ograniczenie obszaru SCT byłoby sprzeczne z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz z wojewódzkim programem ochrony powietrza.

„Krakowska strefa czystego transportu ma charakter obligatoryjny – jej utworzenie było konieczne ze względu na przekroczenia poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu. Taka strefa może zostać zniesiona dopiero o ile roczna ocena jakości powietrza wykaże brak przekroczeń w trzech kolejnych latach. W Krakowie po raz pierwszy nie stwierdzono ich w 2025 r. Dopiero o ile przekroczenia nie wystąpią w 2026 i 2027 roku, będzie można rozważyć likwidację strefy. Tymczasem znaczące ograniczenie granic strefy, w szczególności takie, które doprowadzi do pozostawienia obszaru występowania przekroczeń poza jej granicami, należy traktować jak próbę przedwczesnego zniesienia SCT” – czytamy w komunikacie fundacji.

Fundacja przypomina, iż ostatnie dane GIOŚ dowodzą, iż na terenie niemal całego Krakowa występują wysokie stężenia dwutlenku azotu, znacząco przekraczające nowe poziomy dopuszczalne, które musimy osiągnąć do 1 stycznia 2030 r. W ostatnich latach miasto także prowadziło pomiary stężeń dwutlenku azotu, które wykazały występowanie wielu obszarów z wysokimi poziomami tego zanieczyszczenia, również poza centrum.

I w tym przypadku uchwałę o zmianie obszaru strefy musi podjąć Rada Miasta. choćby jeżeli prezydent Łukasz Gibała znajdzie większość do poparcia wniosku o znaczące ograniczenie obszaru SCT, pozostaje nadzór wojewody, a potem ewentualnie sąd/

Idź do oryginalnego materiału