Żurek o Nawrockim: To zaczyna być chore. Jego kancelaria jest oderwana od rzeczywistości

2 godzin temu
Jest weto prezydenta i oskarżenia o "chaos w sądach". Ale jest też ostra odpowiedź ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. W rozmowie z Anną Dryjańską w naTemat Waldemar Żurek nie owija w bawełnę i mówi wprost o skutkach decyzji głowy państwa o zawetowaniu nowelizacji ustawy o KRS. Padają liczby, zarzuty o czysto polityczne decyzje i jedno bardzo mocne słowo: "chore".


Kilka dni temu Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, przygotowanej przez resort sprawiedliwości i przyjętej wcześniej przez Sejm i Senat. Prezydent przekonywał, iż nie może podpisać ustawy, która – jak mówił – "pod hasłem przywracania praworządności w rzeczywistości wprowadza nowy etap chaosu i otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów".

Jego zdaniem projekt w sprawie KRS prowadzi do "segregacji sędziów", jest niezgodny z Konstytucją i mógłby skutkować usuwaniem tych, których "obecna władza się obawia".

Nawrocki podkreślał też, iż w polskim porządku prawnym nie ma "neo" ani "paleo" sędziów, a powoływanie sędziów jest wyłączną prerogatywą prezydenta. Zapowiedział też własny projekt ustawy oraz – w razie odrzucenia propozycji dialogu – referendum "w sprawie przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów".

Waldemar Żurek o Karolu Nawrockim i KRS. "Chore"


Do tych słów wprost odniósł się Waldemar Żurek w wywiadzie z Anną Dryjańską w naTemat. – Etatów sędziowskich mamy prawie tysiąc nieobsadzonych, dlatego iż mamy kryzys związany z KRS-em i blokowanie przez prezydenta – podkreślił minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Jego zdaniem, to Karol Nawrocki "dzisiaj ponosi odpowiedzialność za przewlekłość". Żurek skrytykował też zapowiadany projekt prezydencki. – Jaką ma na to receptę? Sędziów do więzienia wsadzać. Jego projekt ustawy mówi choćby o wyrokach do dziesięciu lat więzienia dla sędziów, którzy stosują prawo unijne – zauważył.


– Proszę sobie wyobrazić, iż dwie edycje neo-KRS wysłały na sędziowską emeryturę 145 sędziów, którzy mieli zaświadczenie od lekarza orzecznika, iż mogą pracować i iż chcą pracować – mówi Żurek. Jego zdaniem, decyzje te było "czysto polityczne": "Bo podpisali listy sprzeciwu, jak łamano praworządność, bo wychodzili na Marsz Tysiąca, bo mieli koszulkę 'Konstytucja' (...)".

Minister sprawiedliwości wyliczał też konsekwencje blokowania ustawy o KRS dla obywateli. – Ci ludzie, jak przeliczyłem średnią załatwialność sędziego przez rok, załatwiliby w ciągu ośmiu lat, wie pani ile? 633 tysiące spraw. Ale co jest najgorsze w tym wszystkim? To jest też niegospodarność, bo oni dostają 75 procent ostatniej pensji, nie pracując – podkreślił.

Waldemar Żurek zwrócił też uwagę, iż w wielu krajach doświadczeni sędziowie są wartością, a nie problemem.

– (...) To jest super doświadczony człowiek, na którego nie ma wpływu i który poświęca się pracy w całości, od A do Z – wskazał minister i zapowiedział konkretne rozwiązania. – Mam gotowy projekt ustawy, żeby sędziowie ze stanu spoczynku będą mogli wrócić. Chcę też przyciągać młodych prawników – mówił w wywiadzie z Anną Dryjańską.

Idź do oryginalnego materiału