Znowu zaciąłem się przy goleniu / Pulsar

publixo.com 1 godzina temu

A to heca
potknięcia nigdy się nie goją
wstyd retrospekcji
za brak wyobraźni bieżącej
stosownej do okazji i mody.

Jako znawca okropności
lew salonowy wytworny
włącza mechanizm tricków
zaciera katastrofalne wrażenie.

Słabość powodem śmiechu
nazbyt wydestylowane słowa
poetyka sztuczna bez treści
szczerość udzielana w ciemności.

Zogniskowane spojrzenie daltonisty
szmer wiatru
wyznacza linię demarkacyjną
w dyskusji i zwierzeń.
Idź do oryginalnego materiału