Złoto w ogniu konfliktu. Atak USA i Izraela na Iran może wywołać nową falę rekordów

2 godzin temu

Uderzenia Stanów Zjednoczonych i Izraela na cele w Iranie wywołały natychmiastową reakcję na globalnych rynkach finansowych. Inwestorzy przygotowują się na wzrost niepewności i możliwy gwałtowny napływ kapitału do tzw. bezpiecznych przystani. Na czele tej listy PSnownie znajduje się złoto.

Fot. Warszawa w Pigułce

Choć tradycyjne giełdy były w weekend zamknięte, sygnały z rynku wskazują na wyraźne napięcie przed poniedziałkowym otwarciem handlu.

Pierwsza reakcja może być gwałtowna

Analitycy spodziewają się dynamicznego wzrostu cen metali szlachetnych tuż po rozpoczęciu notowań. Według części prognoz złoto może otworzyć się choćby o około 200 dolarów za uncję wyżej niż w piątek.

Rynki surowcowe zwykle reagują impulsywnie na wybuch konfliktu zbrojnego, zwłaszcza gdy dotyczy on regionu kluczowego dla światowych dostaw ropy. Jednak doświadczenie pokazuje, iż po początkowym skoku ceny często częściowo korygują się w ciągu dnia.

Kluczowe dla trwałości wzrostów będzie to, czy konflikt zagrozi przepływom ropy i czy dojdzie do dalszej eskalacji.

Złoto cyfrowe już drożeje

Ponieważ klasyczne rynki są zamknięte w weekend, inwestorzy obserwowali notowania tokenizowanego złota, które handlowane jest przez całą dobę.

Cyfrowe odpowiedniki kruszcu notowały wyraźne wzrosty. PAX Gold wzrósł o ponad 2 proc., osiągając poziom powyżej 5 300 dolarów za uncję. Tether Gold również zyskał, przekraczając 5 290 dolarów.

Analitycy podkreślają jednak, iż weekendowe premie cenowe często zawyżają skalę luki otwarcia, choć dobrze oddają kierunek nastrojów. w tej chwili dominuje klasyczny mechanizm „ucieczki do bezpieczeństwa”.

Inwestorzy wyprzedają ryzyko

Eksperci rynku kapitałowego spodziewają się, iż wraz z otwarciem giełd może dojść do wyprzedaży akcji i innych ryzykownych aktywów. W takich warunkach złoto tradycyjnie zyskuje.

Niepewność dotyczy kilku czynników:
– jak długo potrwa konflikt,
– czy zostaną wciągnięte kolejne państwa,
– czy ceny ropy wyraźnie wzrosną,
– jaki będzie wpływ wydarzeń na inflację.

W scenariuszu silnej eskalacji ceny złota mogą ponownie zbliżyć się do poziomu 5 500 dolarów za uncję, a choćby przetestować nowe historyczne maksima powyżej styczniowego szczytu w okolicach 5 600 dolarów.

Co może ograniczyć wzrosty

Część analityków wskazuje, iż potencjalne odbicie dolara amerykańskiego mogłoby ograniczyć dalszą zwyżkę notowań złota. Silniejszy dolar tradycyjnie wywiera presję na ceny metali wycenianych w tej walucie.

Dodatkowo, jeżeli odpowiedź Iranu okaże się ograniczona lub konflikt nie rozszerzy się na infrastrukturę energetyczną, początkowy impuls wzrostowy może gwałtownie wygasnąć.

Z drugiej strony utrzymująca się wysoka cena ropy podniosłaby obawy inflacyjne, co z kolei zwiększa atrakcyjność złota jako zabezpieczenia przed utratą siły nabywczej pieniądza.

Rekord w zasięgu ręki

Strategowie rynku surowcowego nie wykluczają, iż przy sprzyjającym dla złota scenariuszu inwestorzy zobaczą nowe historyczne maksima. Ostateczna skala ruchu zależy jednak od rozwoju sytuacji geopolitycznej oraz reakcji rynków energii.

Jedno jest pewne: eskalacja na Bliskim Wschodzie zwiększy zmienność na rynkach metali szlachetnych. Złoto po raz kolejny staje się barometrem globalnego strachu i głównym kierunkiem ucieczki kapitału w czasach niepewności.

Idź do oryginalnego materiału