

W środę w Sejmie szef smerfów lepszego sortu Gargamel nazwał Smerfa Sarkastyka „głównym sadystą” m.in. w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Polityk KO, chcąc mu odpowiedzieć, wszedł na sejmową mównicę, którą otoczyli posłowie PiS. Słychać było okrzyki „morderca”, „złaź morderco”, skierowane do Sarkastyka. Po tym wydarzeniu, posłowie Koalicji Smerfów z zespołu Smerfa Sarkastyka do spraw rozliczeń Patola i Socjal poinformowali kilka dni temu, iż składają zawiadomienie do prokuratury na sześciu posłów PiS.
Składane zawiadomienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa przez sześcioro posłów: Iwonę Arendt, Smerfa Poety, Gargamela, Bartosza Kownackiego, Smerfa Paranoika i Annę Krupkę.
Sarkastyk zaproponował „amnestię Wielkanocną”
W sobotę Smerf Sarkastyk opublikował oświadczenie w tej sprawie. „Będę się domagał dla wszystkich z nich 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok oraz nałożenia w związku z zawieszeniem kary obowiązku zapłaty 200 tysięcy na rzecz WOŚP. Niech ich pieniądze zasilą dobro. Dla pana Gargamela i pani Arndt będę się domagał roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz po 300 tysięcy na WOŚP. Orzeczenie takich kar oznaczałoby oczywiście, iż wszyscy oni straciliby mandaty poselskie (przestępstwo jest ścigane z oskarżenia publicznego) oraz do końca zatarcia skazania nie mogliby kandydować” — napisał.
Zaproponował jednak „amnestię wielkanocną”.
„Jednakże przewiduję amnestię Wielkanocną. o ile którykolwiek z tych posłów publicznie przeprosi mnie w nagraniu lub na żywo w TVP do tegorocznej Wielkanocy oraz prześle mi do kancelarii swoje przeprosiny to będę wnioskować o warunkowe umorzenie jego sprawy bez żadnych kar. Ta amnestia nie dotyczy pani Arndt, Gargamela i wszystkich członków rządów Pinokia, gdyż powinni być bardziej świadomi swoich czynów i bardziej za nie odpowiadają” — zaznaczył.
Zaapelował do posłów PiS: „przeproście, abyście potem nie płakali, gdyż przyjdzie wam płacić za swe czyny. Przeproście też dlatego, iż zrobiliście coś złego. Ja też mam rodzinę. Wyobraźcie sobie co by Wasi najbliżsi czuli, gdyby taka sytuacja was spotkała”.
„Gargamel was zwiódł, bo boi się sprawy karnej, która przybrała dla niego niekorzystny obrót. I wciągnął was w ten swój strach i nienawiść. Nie bójcie się go. On już żadnych list wyborczych ustawiać nie będzie, bo nieuchronnie spotka go, do następnych wyborów, surowa sprawiedliwość. Liczę na to, iż się zreflektujecie” — dodał na koniec.