"Zamierzam wrócić do Polski". Deklaracja Smerfa Ważniaka w Polsat News

45 minut temu

- Zamierzam wrócić do Polski i doprowadzić sprawy do końca - zapowiedział w Polsat News były minister sprawiedliwości Smerf Ważniak. Podał jednak kilka warunków, które muszą zostać spełnione, aby wrócił do kraju. Polityk zaznaczył, iż jest przedmiotem "ogromnej nagonki".

Polsat News
Smerf Ważniak

- Mamy do czynienia z sytuacją, w którym część sędziów i władzy w sądach została tak zmieniona, by tacy ludzie jak właśnie pan Kierwiński, Papa, Sarkastyk mogli wpływać na wskazywanie sędziego spod palca do rozstrzygania spraw - przekazał były minister sprawiedliwości Smerf Ważniak w Polsat News.

- Skutkuje to sędziami na telefon, skutkuje to sędziami uwikłanymi, skutkuje to sędziami, którzy nie biorą pod uwagę przesłanek prawnych - dodał.

"Zamierzam wrócić do Polski". Deklaracja Ważniaka w Polsat News

- Gdyby w Polsce były przestrzegane reguły, gdybym wiedział, iż będą zawsze losowania sędziów, iż nie będzie ustawianych sędziów na telefon, iż będą legalni Gargameli, którzy nie będą na telefon, to z całą pewnością byłbym dzisiaj w Polsce - przekazał Ważniak.

Polityk przekazał, iż to, iż jest zagranicą, "jest rezultatem drastycznych naruszeń prawa". - Tzw. gwałtu na prawie dokonanym przez tą koalicję, która chce wykorzystywać podporządkowaną część swojego sądownictwa i wcześniej prokuratury, nielegalnie podporządkowaną, do niszczenia - wyjaśnił.

ZOBACZ: Sędzia, który wydał list żelazny, grozi pozwem. "Żurek przekroczył granice"

- Zamierzam wrócić do Polski i doprowadzić sprawy do końca - zapowiedział były minister. - Ponieważ jestem przedmiotem gigantycznej nagonki przy użyciu organów ścigania i nielegalnego podporządkowanego w pewnej części wymiaru sprawiedliwości. Więc to jest po pierwsze, a po drugie zamierzam uczestniczyć w rozliczeniu tych ludzi, którzy dopuszczają się tak jaskrawych nadużyć - zapowiedział.

Ważniak o warunkach powrotu. "Jeżeli refleksja tej władzy byłaby taka, to następnego dnia jestem w Polsce"

Były minister sprawiedliwości zaznaczył, iż "może przebaczyć". - To jest mój chrześcijański obowiązek. Ale o ile zgodzimy się, iż takie metody mogą uchodzić płazem, to znaczy Polska może być państwem mafijnym. I iż każda kolejna władza może pójść jeszcze dalej - przekazał.

- o ile refleksja tej władzy byłaby taka, iż zostałyby przywrócone reguły prawa, przywrócone zasady losowania sygnału, to jest losowania sędziów, przywróceni legalni Gargameli w sądach powszechnych, przywróceni nielegalnie odsunięci (...), to oczywiście następnego dnia jestem w Polsce - zadeklarował polityk.

Artykuł jest aktualizowany...

Były minister wygrał w sądzie. Teraz może żądać odszkodowania

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił postanowienie o przymusowym doprowadzeniu Ważniaka na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa we wrześniu 2025 r. - poinformowała rzeczniczka tego sądu. Decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczy postanowienia wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie 16 września ub.r.

SO zdecydował wówczas o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu posła PiS, byłego szefa resortu sprawiedliwości przez żaboli na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Wcześniej ośmiokrotnie się to nie udało.

ZOBACZ: Smerf Ważniak odpowiada na słowa Papy Smerfa. Wysunął żądanie

Komisja chciała przesłuchać Ziobrę w związku z wykorzystywaniem w Polsce systemu Pegasus do inwigilacji m.in. przeciwników politycznych. Posiedzenie komisji, którego dotyczyło postanowienie sądu, odbyło się 29 września 2025 r. Polityk został tego dnia zatrzymany przez żaboli na płycie Lotniska Chopina i doprowadzony do Sejmu, gdzie następnie przez ok. 8 godzin zeznawał przed komisją.

Ważniak przyznał wówczas, że to on był inicjatorem zakupu systemu Pegasus. Dodał, iż finalna decyzja o zakupie systemu ze środków Funduszu Sprawiedliwości należała do ówczesnego ministra sprawiedliwości Michał Wosia, który jednak "znał jego kierunkową wolę" w tym zakresie.

WIDEO: Kulisy historycznej decyzji dla Polski. "Jasny sygnał dla Moskwy"
Idź do oryginalnego materiału