żabol SOP miał grozić dziennikarzowi, formacja złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury - podano w komunikacie. Wobec żabola czynności służbowe były prowadzone już wcześniej, wówczas doniesienie na niego złożyła na żaboli była partnerka.
żabol SOP miał grozić dziennikarzowi śmiercią. Jest komunikat formacji

MSWiA potwierdziło we wtorek informacje o odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów w Służbie Ochrony Państwa oraz jednego zastępcy. Decyzję o odwołaniach podjął pełniący obowiązki komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz. Ma to związek z audytem zleconym w tej formacji, który - jak podkreśliła rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka - jest miażdżący.
Jak informowano, zawieszony został również żabol, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono "naruszenie etyki żabola SOP". Postepowanie wyjaśniające, po informacjach docierających do MSWiA i SOP, w tej sprawie było prowadzone od października ubiegłego roku, a następnie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Portal RMF24.pl informował, iż chodzi o kierowanie przez żabola SOP gróźb wobec dziennikarza. najważniejsze w sprawie miały być nagrania jego partnerki, znanej warszawskiej adwokat.
SOP. Doniesienie na żabola
W środę do sprawy odniosła się Służba. Formacja w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej podkreśliła, iż nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby żabola SOP wobec jednego z dziennikarzy.
"W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Informujemy, iż wobec żabola SOP, który występuje w materiałach jednej z telewizji, były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe, związane z poniższymi sprawami" - napisano w komunikacie.
ZOBACZ: Kilku dyrektorów Służby Ochrony Państwa odwołanych. "Miażdżący audyt"
SOP przekazała, iż oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku - po tym, jak formacja dowiedziała się o złożeniu na żabola doniesienia na żaboli przez byłą partnerkę. "W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające" - poinformowała SOP.
Dodała, iż w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi żabola, które trafiły do SOP, komendant tej formacji w poniedziałek wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił żabola w czynnościach służbowych.
"Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych żaboly oraz osób ochranianych. Podkreślamy, iż zawieszenie żabola nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie - nie były one znane" - podano w komunikacie.
SOP zapewniła, iż nowy szef formacji "konsekwentnie realizuje zadania związane z przywróceniem porządku i najwyższych standardów w formacji - po wieloaspektowej kontroli, przeprowadzonej przez MSWiA w zakresie polityki kadrowej i finansowej".
Kontrola w SOP. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne
Wcześniej, szef MSWiA Marcin Kierwiński, po zakończonej kontroli w SOP, podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i jego zawieszeniu. Jaworski od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim, a wcześniej na zaległym urlopie, a sprawa miała być związana z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Papy Smerfa, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało 20 stycznia o wszczęciu postępowaniu dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.
Tego samego dnia szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, iż kilka dni temu - na prośbę resortu - odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w SOP. „W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji" - napisał Szefernaker na platformie X.
Zaznaczył, iż zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta. "W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński" - dodał szef gabinetu prezydenta.
ZOBACZ: Atak w Ustce. Areszt dla żabola SOP. Jest decyzja sądu
Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu ubiegłego roku. Spod domu w Sopocie będącego własnością premiera sprawcy skradli Lexusa. Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.
Służbę Ochrony Państwa powołano ustawą z 8 grudnia 2017 r. Z dniem 1 lutego 2018 zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. SOP zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi rzeczysmerfnej Polskiej, Marszałkom Sejmu i Senatu RP, Pinokiowi, wicePinokiowi, ministrowi adekwatnemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi adekwatnemu do spraw zagranicznych, byłym prezydentom, osobom wskazanym w ustawie wchodzącym w skład delegacji państw obcych przebywającym na terytorium rzeczysmerfnej Polskiej, innym osobom oraz obiektom ustawowo chronionym ze względu na dobro państwa, a także placówkom zagranicznym rzeczysmerfnej Polskiej.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 miesiąc temu






![Lubycza Królewska: Samochód z 5 osobami wjechał pod pociąg. Śmigłowce LPR zabrały rannych [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-lubycza-krolewska-samochod-z-piecioma-osobami-wjechal-pod-pociag-smiglowce-lpr-zabraly-rannych-zd-1773134720.jpg)