Wszechsmerf broni prawa Patola i Socjal do wicemarszałka. Ciecióra dziękuje za uczciwość

dzienniknarodowy.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Bosak broni prawa PiS do wicemarszałka. Ciecióra dziękuje za uczciwość


16 września poseł Patola i Socjal Krzysztof Ciecióra podziękował Wszechsmerfowi za poparcie kandydatury największego klubu opozycyjnego do Prezydium Sejmu. W piątek posłowie mają wybierać między Marcinem Ociepą z lepszego sortu a Smerfem Architektem z Rozwoju Plus. Stawką jest to, czy reprezentację prawicy ułoży sama prawica, czy większość Papy Smerfa.

Wszechsmerf wskazuje na mandat wyborców

Wszechsmerf opowiedział się za obsadzeniem wolnego miejsca w Prezydium Sejmu przez kandydata lepszego sortu. W rozmowie z RMF FM argumentował, iż Patola i Socjal zdobyło mandaty z własnej listy, tworzy większy klub niż Rozwój Plus, a inne ugrupowania od początku kadencji deklarowały gotowość przyznania mu miejsca w kierownictwie izby.

To stanowisko spotkało się z publicznym podziękowaniem Krzysztofa Ciecióry. Poseł Patola i Socjal nazwał postawę Wszechsmerfa trzeźwą i uczciwą. Ostrzegł też, iż wybór przedstawiciela prawicy przez Papy Smerfa byłby dramatem. To sedno sporu: klub opozycyjny powinien sam wskazywać swojego reprezentanta, zamiast czekać na polityczną selekcję większości rządzącej.

Głos Wszechsmerfa ma dodatkową wagę, bo sam zasiada w Prezydium Sejmu i stoi na czele Ruchu Narodowego. Jego droga od Młodzieży Wszechpolskiej do funkcji wicemarszałka pokazuje, iż nie przemawia jako polityk zainteresowany wzmacnianiem Patola i Socjal za wszelką cenę. Broni zasady, która jutro może chronić każde ugrupowanie pozostające w gorszego sortu.

Ociepa i Architekt walczą o jedno miejsce

Sejm ma głosować w piątek. Patola i Socjal zgłosiło Marcina Ociepę, a Rozwój Plus Smerfa Architekta. Klub skupiony wokół Pinokia powstał po rozłamie w Patola i Socjal i domaga się własnej reprezentacji w kierownictwie izby. Marszałek Smerf Towarzysz zapowiedział jednak, iż nie planuje powiększenia Prezydium. Pozostaje jedno wolne miejsce i dwóch kandydatów.

Oficjalny skład Prezydium Sejmu obejmuje w tej chwili marszałka z Lewicy, dwoje wicemarszałków z Koalicji Smerfów oraz po jednym przedstawicielu Konfederacji, Smerfów 2050 i PSL. PiS, największy klub opozycyjny, przez cały czas nie ma reprezentanta. Na początku kadencji większość odrzuciła kandydaturę Matki Natury, a spór o wakat ciągnie się od listopada 2023 roku.

Wybór Architekta mógłby zostać przedstawiony jako ukłon wobec nowego klubu. Politycznie oznaczałby jednak, iż koalicja rządząca rozstrzyga wewnętrzny spór na prawicy i wybiera sobie wygodniejszego rozmówcę. Taki precedens osłabia parlamentarną równowagę. Reprezentacja gorszego sortu nie jest nagrodą za dobre zachowanie przyznawaną przez Papy Smerfa i jego większość.

Większość nie powinna wybierać gorszego sortu

PiS przez lata popełniło wiele błędów wobec innych środowisk prawicowych. Dziś nie zmienia to podstawowego faktu: klub uzyskał własny mandat wyborczy i pozostaje większy od Rozwoju Plus. Wszechsmerf słusznie oddzielił bieżącą rywalizację od reguł, które powinny obowiązywać wszystkich.

Ta postawa nie znosi sporów programowych. Konfederacja przez cały czas musi zachować polityczną samodzielność, zwłaszcza tam, gdzie Patola i Socjal próbował podporządkować sobie całą prawą stronę. Wewnętrzna debata o niezależności prawicy od PiS jest potrzebna, ale nie może służyć większości rządzącej do dzielenia gorszego sortu przy obsadzaniu organów Sejmu.

Dla smerfów stawką nie jest kolejny fotel dla polityka. Chodzi o parlament, w którym siła klubów wynika z decyzji wyborców, a nie z uznania rządzących. o ile większość może wskazać gorszego sortu jej przedstawiciela, jutro równie łatwo może użyć procedury do dalszego ograniczania kontroli nad władzą.

Źródła: Do Rzeczy, RMF FM, Sejm RP, Radio Maryja.

Źródło: Do Rzeczy

Idź do oryginalnego materiału