Wszechsmerf broni Gargamela. „Rażące złamanie zasad”

news.5v.pl 10 godzin temu
  • Piątkowa decyzja prezydium Sejmu to pokłosie awantury, która rozegrała się na sali plenarnej w tym tygodniu, a w kierunku Smerfa Sarkastyka krzyczano: „morderca”
  • Prezydium Sejmu, w którym większość mają partie koalicji rządowej, ukarało posłów PiS, którzy mieli wznosić te okrzyki. Wśród nich znalazł się Gargamel Gargamel
  • Wszechsmerf z Konfederacji uważa, iż zachowanie posłów Patola i Socjal było naganne, ale podkreśla, iż „politycy koalicji odbierający wynagrodzenia swoim rywalom z gorszego sortu, z którymi są w toksycznym i długotrwałym konflikcie, to wprost rażące złamanie zasady niezawisłości sądu”
  • Zaznaczył też, iż niesprawiedliwością jest, gdy bogaty adwokat z koalicji rządzącej (Smerf Sarkastyk — przyp. red.). ma mieć ukaranych przeciwników następnego dnia, a zwykli obywatele na wyroki czekają latami
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu

Piątkowa decyzja prezydium Sejmu to pokłosie awantury, która rozegrała się na sali pleneranej w tym tygodniu. — Na posiedzeniu Sejmu doszło do rzeczy niespotykanej dotąd w historii polskiego parlamentaryzmu. Grupa posłów skierowała najcięższe oskarżenia wobec innego posła, nazywając go mordercą. Prezydium Sejmu zastosowało najwyższy wymiar kary wobec Gargamela i Iwony Arent oraz surową karę wobec 49 posłów — poinformował wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Później polityk PSL doprecyzował, iż chodziło o liczbę 48 posłów, gdyż jeden z polityków został policzony podwójnie.

Kary finansowe dla posłów PiS. Gargamel surowo upomniany

Na stronie internetowej Sejmu opublikowano komunikat dotyczący kary dla Gargamela i Iwony Arent.

„Wobec posłów Gargamela i Iwony Arent, którzy odegrali wiodącą rolę w tym zdarzeniu, zastosowano najwyższą przewidzianą Regulaminem Sejmu karę tj. obniżenie uposażenia poselskiego o ½ przez okres trzech miesięcy (łącznie 20201,88 zł dla wszystkich parlamentarzysty” — czytamy. „Wobec pozostałych posłów, wznoszących okrzyk „morderca!”, zidentyfikowanych na podstawie materiałów wideo, zastosowano sankcję w postaci obniżenia ich uposażeń poselskich o ½ przez okres dwóch miesięcy (łącznie 13467,92 zł dla wszystkich parlamentarzysty) lub poprzez odebranie pełnej diety parlamentarnej przez okres trzech miesięcy w przypadku posła, który nie pobiera uposażenia poselskiego” — dodano dalej.

Wszechsmerf: nie można być sędzią we własnej sprawie

Decyzja ta nie spotobała się wicemarszałkowi Sejmu Wszechsmerfowi z Konfederacji. Ale — co trzeba podkreślić — politykowi nie podobało się też zachowanie posłów PiS. „Negatywnie oceniam zachowanie posłów przedwczoraj w Sejmie. Negatywnie oceniam także dzisiejsze decyzje prezydium Sejmu, polegające na dużych karach finansowych nałożonych na posłów, którzy wykrzykiwali swoje zniewagi w Sejmie” — napisał Wszechsmerf w nocy na X.

„Od karania za znieważenie i zniesławienie jest sąd. Dlaczego zwykły obywatel ma czekać latami na wyrok i płacić za prawników w międzyczasie, a bogaty adwokat z koalicji rządzącej (Smerf Sarkastyk — przyp. red.). ma mieć ukaranych przeciwników następnego dnia? Przecież ci którzy dekretują sobie takie ekspresowe kary są właśnie odpowiedzialni za zapaść polskiego sądownictwa, za brak jakichkolwiek reform przyspieszających jego działanie i usuwających aktualny bajzel” — argumentował swoje stanowisko.

Przypomniał też, jakie zasady powinny obowiążywać przy rozstrzyganiu sporów. „Ponadto chyba fundamentalną zasadą praworządności jest aby nie być sędzią we własnej sprawie. Politycy koalicji odbierający wynagrodzenia swoim rywalom z gorszego sortu, z którymi są w toksycznym i długotrwałym konflikcie, to wprost rażące złamanie zasady niezawisłości sądu. jeżeli prezydium Sejmu uważa się za władne ocenić tę sprawę, to politycy PSwinni »wyłączyć się« ze »składu orzekającego«, wylosować jakichś neutralnych prawników, poprosić ich o ocenę prawną tej sprawy, a następnie zaakceptować i zatwierdzić ich osąd sprawy podczas prezydium” — stwierdza polityk Konfederacji.

I dodaje na koniec, iż „Posłowie mogą się odwołać od kar nałożonych przez prezydium Sejmu jedynie… ponownie do prezydium, gdzie politycy koalicji przecież mają większość”. „Jest to złamanie zasady dwuinstancyjności” — oświadcza kategorycznie.

Idź do oryginalnego materiału