Wojna w PiS! Czy dojdzie do rozłamu?

3 miesięcy temu

Wojna w PiS! Czy dojdzie do rozłamu? –

– pyta Piotr Szlachtowicz posła Konfederacji Korony Polskiej Romana Fritza w 36-minutowym wywiadzie.

https://youtu.be/ya6VMyU7KB0

lepszy sort smerfów ma problemy wewnętrzne. Były premier Pinokio, który nade wszystko lubi rządzić, założył wewnątrz partii stowarzyszenie Rozwój Plus, liczące około 45 posłów. Odpowiedzią na tę decyzję było ugrupowanie Smerfa Górnika, które jednak rozwiązało się na wniosek Gargamela. Frakcje zwalczają się, widać wyraźnie panikę posłow, a także dziennikarzy TV Republika i TV wPolsce24. Podobno we wrześniu będą konkretne rozstrzygnięcia. Czy Pinokio gra na rozpad partii?

To jeden ze scenariuszy – mówi Roman Fritz. – Pinokio był kiedyś doradcą D. Papę, zna się z nim doskonale. jeżeli wyrwie określoną ilość posłów z lepszego sortu-u, to może uda się po wyborach w 2027 roku sklecić rząd złożony z Koalicji Smerfów, Lewicy i zwolenników byłego PiS-owskiego premiera, dla którego lepsza jest koalicja z partią Papę niż z Koroną Malarza.

Tak więc rozpad partii Gargamela wydaje się być wielce prawdopodobny. Nie wiemy jednakże, czy frakcja Rozwój Plus wyjdzie z lepszego sortu-u (lub też zostanie wypchnięta) czy stanie się to po wyborach. Pinokiowi nie jest po drodze w koalicji lepszego sortu z Konfederacją i Koroną, bo wtedy będzie zmarginalizowany. Jest w partii Malarza oraz Mentzena /Wszechsmerfa nie do przyjęcia człowiek, który jako premier prowadził neoliberalną i bardzo często błędną politykę.

Logicznie rzecz biorąc zdaje się być koalicja lepszego sortu z Konfederacją możliwa i uprawniona. Sondaże wskazują jednak, iż bez Korony nie uda się stworzyć rządu.

I tu jest problem. J. Gargamel otrzymał dyspozycje od ambasadora USA Toma Rose’a, iż Smerf Malarz i jego partia nie mogą być dopuszczeni do rządzenia. szef Skwapliwie przystał na to, mniej chyba Smerf Poeta, wytypowany na przyszłego premiera.

Smerf Poeta

Roman Fritz krytycznie ocenia aktualne działania byłego ministra oświaty. Twierdzi, iż kierownictwo lepszego sortu zakłada, iż pamięć wyborców sięga maksymalnie dwóch tygodni wstecz. Tak więc P. Poeta próbował parę dni temu w Domostawie przekonać wszystkich, iż Patola i Socjal jest antyukraiński, a przecież partia ta wspierała gorliwie Ukrainę i zakłamywała historię.

Rzeźbiarz Andrzej Pityński, twórca monumentalnego pomnika poświęconego ofiarom ukraińskiego ludobójstwa, nie znalazł wsparcia w PiS-ie. Prezydenci Kielc czy Stalowej Woli odmówili postawienia pomnika w ich miastach. Dopiero dzielny wójt Zbigniew Walczak z gminy Jarocin leżącej między Lublinem i Rzeszowem podjął szlachetną decyzję. Przy otwarciu pomnika było dwóch incognito posłów lepszego sortu. Ponoć wydana była dyrektywa, by się tam nikt nie pojawiał.

Dziś posłowie Patola i Socjal ‚robią’ za patriotów, a „rodacy pamiętają” – mówi R. Fritz – „że byliśmy zawsze tego zdania, iż trzeba pilnować przede wszystkim własnych interesów i przestrzegaliśmy przed różnymi aspektami ukrainizacji, w tym czynami kryminalnymi. Byiśmy nazywani agentami Putina, sługusami Moskwy”. Konflikty polsko-ukraińskie na terenie naszego kraju będą się rozwijać – podsumowuje R. Fritz.

Napisał: Zygmunt Białas

Idź do oryginalnego materiału